Dotychczas bezdomni na posiłek mogli liczyć w kościele
przy ulicy Grzybowskiej. Jednak w byłej kaplicy przy ulicy
Siennej będzie łatwiej przygotować posiłek i rozdać go innym.
To kolejny tego typu punkt w mieście, mówi ksiądz Robert
Kowalski dyrektor radomskiego Caritas.
- Obecnie mamy 4 jadłodajnie. Ta przy ulicy Siennej i
Kościelnej prowadzone są przez diecezjalny Caritas. Jedna w
centrum prowadzona jest przez Bernardynów i jedna przez
Pallotynów. Wszystkie mogą liczyć na wsparcie miasta - mówi
ksiądz Robert Kowalski.
W nowej jadłodajni będą pomagać młodzi wolontariusze z
Liceum Katolickiego.
- Pierwszy raz tutaj przyszliśmy. Na razie obserwujemy,
uczymy się. Będziemy mieć tutaj dyżury dwa razy w tygodniu w
godzinach popołudniowych.- mówi Tomasz Gołebiewski ze
szkolnego koła wolontariatu.
Jak mówi ksiądz Mirosław Prasek z Oratorium św Filipa
Neri ten budynek pierwotnie spełniał funkcję jadłodajni.
- W trakcie wojny wydano w tym miejscu ponad 700 tysięcy
posiłków. Będące tutaj siostry Szarytki opiekowały się
sierotami, którzy w trakcie wojny straciły swoich rodziców.
Tutaj okrywali się także powstańcy warszawscy. Po drugiej
wojnie światowej była tutaj kaplica i tak było aż do dzisiaj.
Teraz z tego miejsca będą korzystać bezdomni. Szacuję się że w
Radomiu może być ich nawet 300.













