LUKS Sportowa Czwórka Radom przebyła drogę z nieba do piekła. Mimo dwubramkowego prowadzenia, radomianki przegrały z Tarnovią Tarnów 2:3. Co gorsze, bramki dla tarnowianek padły tuż przed końcem spotkania. Radomianki dobrze weszły w mecz, bo po siedmiu minutach prowadziły 1:0. Gola dla Czwórki zdobyła Aleksandra Szydło, która zdobyła bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego.
Dalsza część pierwszej połowy także była zdominowana przez "Luksiary". Szydło zagrała do Moniki Płóciennik, która pokonała bramkarkę Tarnovii. Radomianki mogły podwyższyć prowadzenie, ale ostatecznie do przerwy na tablicy widniał wynik 2:0. Po zmianie stron rywalki bardzo szybko nawiązały kontakt. - Rozmawialiśmy w szatni, mówiłem, że rywalki od pierwszych minut rzucą się n nas, że trzeba być skoncentrowanym i trzeba przetrzymać te kilka minut naporu. Niestety przy rzucie rożnym chwila nieuwagi i było już 2:1 - powiedział trener Wojciech Pawłowski.
Niemal do końca meczu udawało się jednak utrzymać korzystny dla gospodyń wynik. Dopiero w 85. minucie gry Tarnovia doprowadziła do wyrównania. W ostatniej akcji meczu przyjezdne wykorzystały zamieszanie w polu karnym radomianek i wygrały 3:2. Porażka sprawiła, że Sportowa Czwórka zajmuje szóste miejsce w pierwszej lidze kobiet.
- Moje zawodniczki najwyraźniej zapomniały, że mecz składa się z dwóch połówek. Po dobrych 45 minutach, potem było już tylko gorzej. Nie wiem, czym była spowodowana taka końcówka spotkania. Być może zabrakło koncentracji. Tak doświadczonym zawodniczkom po prostu nie przystoi tracić goli w taki sposób - skomentował porażkę Pawłowski.
Sportowa Czwórka Radom - Tarnovia Tarnów 2:3 (2:0)
Bramki: Szydło (7'), Płóciennik (30') - Stańdo (47'), Derus (85'), Kopacz (90+3')
Czwórka: Grzyb - Golian (46' Dobrowolska), Rosińska, Stefańska (88' Sulisz), Sobczak, Bińkowska, Gołębiowska (83' Wnukowska), Szydło (85' Karoń), Zielińska, Płóciennik (90' Iwanowa), Mazurkiewicz (59' Chmura)













Napisz komentarz
Komentarze