Przed tym spotkaniem oba zespoły były już pewne awansu do fazy play-off. Kędzierzynianie zajmowali pierwsze miejsce w tabeli, a Cerrad Czarni plasowali się trzy lokaty niżej. Jednak mimo wszystko obie drużyny miały o co walczyć, bowiem ZAKSA musi bronić pozycji lidera przed nacierającymi siatkarzami z Warszawy, a radomianie ciągle biją się o czwarte miejsce, która da im lepsze rozstawienie w ćwierćfinałach.
Dodatkowo oba zespoły podeszły do tego spotkania w osłabionych składach. Radomianie ciągle występowali bez kontuzjowanych Dejana Vincicia i Maksima Żygałowa. Za to w zestawieniu kędzierzynian brakowało Sama Deroo.
Mimo osłabień nasza drużyna pokazała charakter. Radomianie dzielnie walczyli z faworyzowanym rywalem i nawet, kiedy tracili do rywali trzy-cztery punkty to nie pękali tylko sumiennie niwelowali straty, żeby doprowadzić do wyrównanej końcówki. Taka postawa pozwoliła „Wojskowym” wygrać drugiego seta, a w trzeciej i czwartej partii grać na przewagi. Niestety wtedy więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy wygrali ten mecz 3:1.
Mimo porażki Cerrad Czarni Radom zachowali czwarte miejsce w tabeli PlusLigi. Radomianie mają jednak minimalną przewagę nad zespołami z Zawiercia i Bełchatowa. Do końca fazy zasadniczej „Wojskowi” rozegrają jeszcze dwa mecze z Treflem Gdańsk i Asseco Resovią Reszów. Najbliższy pojedynek radomianie zagrają w sobotę, 16 marca o godz. 17.30, kiedy to we własnej hali zmierzą się z gdańszczanami.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cerrad Czarni Radom 3:1 (25:21, 23:25, 25:23, 25:23)
ZAKSA: Toniutti, Śliwka, Wiśniewski, Kaczmarek, Szymura, Bieniek, Zatorski (l) oraz Stępień, Shaw, Koppers, Kalembka
Cerrad: Giger, Żaliński, Pajenk, Filip, Fornal, Huber, Ruciak (l) oraz Wasilewski (l), Ostrowski, Kwasowski, Rybicki














Napisz komentarz
Komentarze