ROSA BUD wniosek do sądu złożyła na początku lutego, a to oznacza, że spółka chce dogadać się z wierzycielami, by uratować firmę. Taka forma pozwala na układ, w którym określone są warunki spłaty zobowiązań. - W przypadku tego wniosku wierzyciele spółki musieliby zrezygnować z części należności, rozłożyć je tak, by spółka mogła jakoś funkcjonować i przynosić dochody i te należności zwrócić – wyjaśnia Arkadiusz Guza, rzecznik Sądu Okręgowego w Radomiu.
Upadłość układowa może być szansą na uratowanie spółki przed sprzedażą majątku; jest też szansą na korzystne rozwiązanie dla członków zarządu, którzy mogą uwolnić się od odpowiedzialności osobistej w przypadku niewypłacalności spółki.
Jak mówi Guza, złożony przez ROSA BUD wniosek zawiera braki formalne, a zgodnie ze stanem na 7 marca spółka ich nie uzupełniła.














