Młoda dziewczyna załamana życiem w nocy postanowiła poszukać pomocy. Weszła w Internet i wyszukała telefon zaufania. Wybrała i dodzwoniła się do Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu, gdzie odebrał dyżurny podkom. Konrad Kanecki. "Policjant podczas rozmowy szybko dowiedział się o problemach dziewczyny i że jedyne rozwiązanie jakie widzi ze swojej sytuacji to „skończyć ze sobą”. Funkcjonariusz bez chwili namysłu zaczął działać, choć wiedział niewiele o samej dziewczynie. Powiedziała mu tylko jak ma na imię i ile lat. Jednak nie odpuszczał, dowiedział się jeszcze, że przebywa w domu dziecka, jednak nie chciała mu powiedzieć w jakim mieście, na jakiej ulicy" - czytamy na stronie mazowiecka.policja.gov.pl.
Dyżurny nie tracąc kontaktu z dziewczyną, równolegle zaczął działać by jak najszybciej ustalić gdzie aktualnie znajduje się 15-latka. I tak, dzięki jego profesjonalizmowi i zachowaniu „zimnej krwi” szybko udało się odnaleźć nastolatkę. Przebywała w domu dziecka w Lubinie. Odnaleźli ją wysłani na miejsce dolnośląscy policjanci. Okazało się, że czuła się samotna, a problemy ją przerastały. Dziewczyna została przekazana pod odpowiednią opiekę.
Dzięki szybkiemu działaniu policyjnego dyżurnego, który odebrał w nocy telefon zaufania, być może uratowane zostało kolejne ludzkie życie. Właśnie takie sytuacje pokazują jak odpowiedzialna jest nasza służba.














Napisz komentarz
Komentarze