Procesy!!!
Wobec licznych spraw sądowych, jakie Zarząd Miejski prowadzi z zwolnionymi urzędnikami i niektórymi firmami zaszła potrzeba powiększenia wydatków na ten cel.
Uprzednio preliminowana suma 2500 na wydatki sądowe prawne wzrosła do 11,500 zł.
Poważne sumy pochłania toczący się proces b. dyr. Wodoc. i Kan. inż. Szczepańskiego o odszkodowanie, sprawa firmy Brody itd.
Trybuna nr 10, 5 marca 1937
Chuligański napad na dziennikarza
W niedzielę 6 bm około godziny 10 wieczorem ulicą Reja powracał do domu redaktor „Radomer-Kelcer Leben”, M. Herc.
Obok kościoła Ewangelickiego na red. Herca napadło 5 osobników, z których jeden uderzył red. Herca kastetem w twarz. Uderzenie było tak silne, że red. Herc padł na ziemi nieprzytomny.
Napastnicy zbiegli. Śledztwo w tej sprawie toczy się.
Trybuna nr 10, 11 marca 1938
Radom całkowicie murowany
Kapitalnego znaczenia dla rozbudowy Radomia jest uchwała Rady Miejskiej o ustaleniu nowej strefy budownictwa ogniotrwałego. Zakaż obejmuje również dzielnice podmiejskie uprzemysłowione oraz ulice wylotowe do granic miasta.
Budownictwo drewniane będzie się mogło nadal rozwijać na peryferiach miasta na obszarze 50 proc. powierzchni miasta. W roku bieżącym stanie tam około 130 domków drewnianych, zbudowanych przez rodziny robotnicze i napływowych do miasta chłopów.
Drewnicy obawiają się, że za kilka lat budownictwo drewniane w Radomiu będzie zupełnie zakazane.
Trybuna nr 9, 3 marca 1939
Coctail towarzyski
(…) Gasną światła. Ręczny reflektor rzuca kolorowe błyski na skłębiona masę tańczących. Toalety stanowią dziwaczny coctail, towarzystwo również. Panowie w smokingach, obok panów w kolorowych koszulach i jasnych garniturach. Panie obnażone, obok pań w wełnianych sukienkach, jak na Fis. Towarzyska wieża Babel, gwarny team gości zniwelowanych towarzysko na jedna noc. I tak jest dobrze i tak jest miło. Niechże choć raz do roku pani doktorowa otrze się o swą manikiurzystkę, pan prezes Klubu Towarzyskiego o gońca z tegoż klubu. Niech na jedną noc prysną szczeble drabiny przesądów wyrosłych na snobiźmie. W dniu 4 marca w sali teatru „Rozmaitości” odbyło się coś w rodzaju paryskiego 14 juilleta, kiedy to na bulwarach „stolicy świata” tańczy profesor Sorbony z midinetką.
Trybuna nr 10, 10 marca 1939















Napisz komentarz
Komentarze