W przyszłym roku w listopadzie minie 100 lat od momentu, w którym Polska odzyskała niepodległość. Z tej właśnie okazji Polscy podróżnicy chcą zorganizować specjalną wyprawę do Nepalu. Na miejscu będzie można wziąć udział w: supermaratonie w stolicy Nepalu Katmandu, trekkingu do bazy pod Everestem oraz narodowej wyprawie na szczyt góry. W projekcie mają wziąć udział doświadczeni himalaiści – Leszek Cichy i Anna Czerwińska, a także inni podróżnicy. Polska ekipa ma liczyć 100 osób. Wśród nich są Anita i Marta.
- Nie będziemy zdobywać Everestu- zaznacza na początku Anita Krzemińska, instruktorka fitness i trener personalny, prywatnie mama dwóch córek– Chcemy wziąć udział w trekkingu do bazy pod Everestem, zastanawiamy się także nad wzięciem udziału w maratonie w Katmandu. Bieg będzie tak skonstruowany, że będzie to pętla o długości dwóch kilometrów i w każdej chwili będzie można przerwać ten bieg. Nie będziemy biegać na dużej wysokości, będzie to nieco ponad 1000 metrów. Obie stawiamy na przygotowanie kondycyjne. Wiele osób myśli, że będąc instruktorem fitness nie muszę tego robić. Uważam, że mając rok mogę się przygotować najlepiej potrafię. Dużo biegam, postawiłam na trening siłowy i wytrzymałościowy. Swoją aktywnością staramy się zarażać inne kobiety. Chcemy pokazać, że mama nie musi tylko siedzieć w domu. W ramach akcji „Mama na szczycie” chcemy organizować spotkania z kobietami. W tym miesiącu chcemy upowszechnić sport jakim jest squash, w następnym zorganizujemy trening bokserski. Pierwsze takie spotkanie odbyło się w niedzielę (3 grudnia).
Anita Krzemińska wyruszy na wyprawę w połowie października – Wtedy będzie tzw. okno pogodowe, czyli najlepsze warunki. Będziemy wchodzić między jednym a drugim monsunem. Będziemy startować z lotniska w Lukli (najniebezpieczniejsze lotnisko świata), czyli z wysokości 2600 metrów i dojdziemy na wysokość 5400 metrów. Będziemy szli w górę, potem będziemy schodzić na nocleg w dół. To pomoże w aklimatyzacji. Będziemy wchodzić w dużej grupie osób, to są pasjonaci, miłośnicy gór. W maju mamy spotkanie integracyjne i odpowiedzieć na wszystkie pytania. Spotykamy na swojej drodze fantastyczne osoby, które nam pomagają w przygotowaniach do wylotu. Nasza wyprawa ma już patronat Prezydenta Radomia. Cały czas szukamy instytucji firm, które będą chciały wesprzeć wyprawę dwóch mam w Himalaje. Chcemy spełniać nasze marzenia. Przecież mamy mogą wszystko.
Dużym problemem podczas wypraw jest choroba wysokościowa. Jej pierwsze objawy mogą wystąpić już na wysokości 2500 metrów, gdzie ilość tlenu w powietrzu jest już niższa. Pierwsze objawy choroby to zawroty głowy czy problemy ze spaniem. Jedynym lekarstwem jest odpowiednia aklimatyzacja – Tego boimy się najbardziej- przyznaje Anita Krzemińska. – Ta choroba może wystąpić, ale nie musi. Dowiedziałam się, że można to sprawdzić, ale są na rynku specjalne maski, które ograniczają dopływ tlenu i wtedy można się poczuć jak podczas wejścia w Himalajach.
Radomianki będzie wspierał polarnik Marek Kamiński, który wyruszy z nimi w jednej grupie. – Zawsze marzyłem o Evereście- mówi Kamiński. – Nigdy nie byłem w Himalajach, zawsze marzyłem by wejść na Mount Everest. Cieszę się, że będę mógł wziąć udział w tej wyprawie.
Trekking do bazy pod Mount Everest potrwa 3 tygodnie. Przygotowanie radomianek do wyprawy można śledzić na profilu Mamy Na Szczycie na facebooku.















Napisz komentarz
Komentarze