Decyzję, nakazującą fundacji usunięcie odpadów, prezydent Radosław Witkowski podpisał 14 września. FODŻ mogła się od niej odwołać i skorzystała z tego prawa. - Podanie zostało rozpatrzone i decyzja władz miasta została utrzymana w mocy – mówi Janusz Kalinowski, z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Radomiu. - Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzję w tej sprawie wydało 14 listopada i jest ona ostateczna. W ciągu 30 dni, od daty wydania, fundacja ma usunąć odpady.
Zapytaliśmy w fundacji, czy wywiąże się z nałożonego na nią zobowiązania. „W imieniu Dyrektor Generalnej Fundacji Moniki Krawczyk pragnąłbym poinformować, że Fundacja wypowiadała się już wielokrotnie na temat odpadów garbarskich w Radomiu i nasza pozycja w tej sprawie nie uległa zmianie” – odpowiedział enigmatycznie w e-mailu Marcin Bartosiewicz z FODŻ.
Przypomnijmy: chodzi o kilka ton odpadów garbarskich, które nieznany sprawca ponad rok temu samochodem ciężarowym przywiózł i rozładował przy ogrodzeniu cmentarza żydowskiego przy ul. Towarowej. – Prawdopodobnie zostały tam wyrzucone dwie wywrotki odpadów garbarskich. Dostaliśmy także drugie zgłoszenie, dotyczące wyrzucenia odpadów garbarskich, tym razem przy ul. Ciborowskiej na Godowie, przy ogródkach działkowych. Tam została wyrzucona zawartość jednej wywrotki i jedna trzecia tego, co przy cmentarzu żydowskim – informował nam wówczas Piotr Stępień, rzecznik radomskich strażników.
Zarówno straż miejska, jak i policja oraz prokuratura usiłowali ustalić, kto pod murem żydowskiego cmentarza zostawił odpady garbarskie. Nikomu się to nie udało. Postępowanie w Prokuraturze Okręgowej w Radomiu zostało umorzone wobec braku znamion przestępstwa.















Napisz komentarz
Komentarze