Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
czwartek, 22 stycznia 2026 13:30
Reklama

Zaświadczyli o terrorze

Nie miałam na tyle sił, by patrzeć na śmierć swego męża i jego współtowarzyszy. Wychodząc z Fabryki, widziałam wiszących mężczyzn, nie przyglądałam się im jednak bliżej. Natomiast syn mój Ryszard, lat16 (…) widział męża mego wiszącego” - opowiadała 10 grudnia 1945 roku śledczym z Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce Eugenia Jastrzębska. Od poniedziałku jej świadectwo i świadectwa blisko 500 innych osób są dostępne na portalu ZapisyTerroru.pl.

Portal to jedno z przedsięwzięć, utworzonego wiosną ubiegłego roku Ośrodka Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego. 17 września, w rocznicę agresji Armii Czerwonej na II Rzeczpospolitą, ośrodek udostępnił pierwsze relacje o zbrodniach sowieckich, składane przez żołnierzy armii Andersa i ludność cywilną po wydostaniu się ze Związku Sowieckiego. Najwięcej jest tu protokołów – skanów oraz zredagowanych i przetłumaczonych na język angielski – zeznań świadków, które Polacy składali przed członkami Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce. W tej chwili w bazie portalu ZapisyTerroru jest prawie 3 tys. relacji, z czego prawie połowa została przetłumaczona na angielski. W tej liczbie znajduje się też 500 świadectw mieszkańców Radomia i okolicznych miejscowości o cierpieniach, jakich doświadczyli ze strony Niemców.

- Dlaczego Radom jest drugim, po Kielcach, miastem, w którym postanowiliśmy zaprezentować zasób portalu? Bo to miasto - tak ważne w dwudziestoleciu międzywojennym, tak wspaniale się rozwijające - zostało niezwykle ciężko doświadczone podczas II wojny światowej – mówiła w poniedziałek Magdalena Gawin, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. - Może nawet nie wiecie państwo, że po wojnie ktoś z sąsiadów, znajomych czy nawet krewnych składał zeznania przez Główną Komisją Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce. Nie wiecie, bo przez 45 lat te relacje nie były w żaden sposób udostępniane. Od dzisiaj można się z nimi zapoznać na portalu ZapisyTerroru.

Przyczynkiem do udostępnienia akurat w tych dniach radomskich świadectw jest, przypadająca w tym tygodniu, 75. rocznica pierwszych publicznych egzekucji w Radomiu. Między 12 a 15 października 1942 roku w Rożkach, przy szosie warszawskiej i kieleckiej oraz na terenie Fabryki Broni Niemcy powiesili 50 osób, aresztowanych kilkanaście dni wcześniej i torturowanych w odwecie za udział w konspiracji.

- To tragiczne dziedzictwo, ale jednak nasze dziedzictwo. To część naszej tożsamości. Dlatego tak ważne jest, by o tym wszystkim pamiętać. I bardzo ważne jest, by ta pamięć nie była zrytualizowana – przekonywała wiceminister Gawin. - Temu właśnie służą opowieści ludzi, którzy przeżyli. Dzięki portalowi ZapisyTerroru ich świadectwa mają szansę trafić nie tylko do radomian, do mieszkańców innych miast, ale także do badaczy za granicą.

Obecna na inauguracji radomskiej części portalu ZapisyTerroru była Bożena Winczewska, która w egzekucjach w październiku 1942 roku straciła 11 członków bliższej i dalszej rodziny. - Kiedy rodzice zostali aresztowali, miałam kilka miesięcy, więc trudno mówić o jakimkolwiek moim świadectwie. Ojca Niemcy powiesili; mama ocalała, ale była tak skatowana przez Niemców, że nie mogła się już nami zajmować. Zostały mi po nich tylko zdjęcia – wspominała. - Od lat spotykam się z młodzieżą, z uczniami w szkołach i opowiadam, co się wydarzyło w październiku 1942 roku. I będę to robiła do śmierci. Takie to jest moje dziedzictwo.

Pracownicy Ośrodka Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego mają nadzieję, że portal ZapisyTerroru będzie odwiedzany nie tylko przez historyków, badaczy czy dziennikarzy, ale także przez radomian, zainteresowanych przeszłością swojego miasta. - Może odnajdziecie tu państwo relacje sąsiadów czy znajomych, a może nawet krewnych. Jeśli tak i jeśli macie fotografie albo dokumenty związane z opisywanymi wydarzeniami, to skontaktujcie się z nami. Może zechcecie się państwo podzielić tymi pamiątkami z innymi? Oczywiście, zdigitalizujemy je i oddamy oryginały. Kopie chcielibyśmy umieścić na portalu – zachęca Wojciech Kozłowski, zastępca dyrektora ds. programowych OBnT.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama