Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 20 stycznia 2026 23:43
Reklama

Rosa najlepsza w turnieju na Śląsku

W rozgrywanym w miniony weekend (4-6 września) w Gliwicach turnieju przygotowującym do sezonu, ROSA Radom okazała się najlepszym zespołem. Pomimo porażki z aktualnym Mistrzem Polski - Stelmetem Zielona Góra, puchar przyjechał do Radomia.Gliwicki turniej pod hasłem "Weekend z koszykówką" był pierwszym sprawdzianem przed nadchodzącym sezonem. W pierwszym dniu jego trwania Rosa mierzyła się z ligowym rywalem MKS-em Dąbrowa Górnicza. Radomianie wygrali bez problemu 82:66, a ich głównym atutem była doskonała obrona, z której zresztą słyną. Nie do zatrzymania był nowy center Seid Hairić (19 punktów), na boisku dużo czasu spędzili także młodzi gracze.


Drugi dzień to pojedynek z czeskim BK Nova Hut Ostrawa. Choć rezultat wskazuje inaczej - nasi koszykarze zwyciężyli 83:67 - nie był to najłatwiejszy mecz. Czesi grali na wysokiej skuteczności i dopiero w drugiej kwarcie, gdy na boisku przebywała czwórka młodych graczy wraz z Kimem Adamsem, gra Rosy zaczęła nabierać właściwego kształtu. Kluczem do zwycięstwa ponownie okazała się szczelna defensywa.

Niedzielne spotkanie ze Stelmetem Zielona Góra udało się radomskim koszykarzom tylko w połowie - konkretnie tej pierwszej. Po pierwszej kwarcie prowadzili jednym "koszem" 18:16, a druga ćwiartka to popisowa obrona, która pozwoliła Mistrzom Polski na zdobycie jedynie 9 punktów, przy naszych 19! Drugą połowę lepiej rozpoczęli jednak zielonogórzanie i szybko odrobili straty. Dodatkowo boisko z powodu 5 przewinień opuścił filar defensywy - Seid Hairić, a 4 faule zanotował Kim Adams, co spowodowało pewne rozluźnienie. Rywale wygrali dwie ostatnie partie i w całym meczu triumfowali 72:64. Puchar powędrował jednak do zespołu z Radomia, gdyż Stelmet przegrał wcześniej z MKS-em Dąbrowa Górnicza.

- To był z kilku względów bardzo ciekawy mecz i w ogóle pouczający turniej. W pierwszej połowie zagraliśmy niemal perfekcyjną defensywę, zresztą ilość straconych punktów najlepiej o tym świadczy. W drugiej połowie, po 5 przewinieniu Seida, mieliśmy jeszcze bardziej zawężoną rotację. Stelmet gonił, gonił i nas w końcu przegonił. Mimo porażki wygraliśmy imprezę i przywozimy Puchar do Radomia. Co najważniejsze nie czujemy się przegranymi a nasze materiały do analizy powiększyły sie o wiele ciekawych notatek i przemyśleń. - powiedział Kardaś.

Co ciekawe, w turnieju po raz pierwszy jako kapitan Rosy występował Robert Witka, jednogłośnie wybrany do pełnienia tej funkcji kilka dni wcześniej. Z powodu urazu kolana w Gliwicach ani razu na parkiecie nie pojawił się skrzydłowy Milan Majstorović, a w niedzielę na boisku zabrakło także Filipa Zegzuły (powołany do rezerw) i Łukasza Bonarka, który narzekał na skręconą kostkę.

Następny sprawdzian już w najbliższy weekend. Koszykarze ROSY sprawdzą swoją siły we własnej hali podczas kolejnego turnieju, tym razem bez udziału kibiców i prasy.


Podziel się
Oceń

Reklama