Ze Słoikiem po Radomiu. Uwaga na Bizona!
Przez lata taksówkarz, wszędzie, był uosobieniem wiecznego malkontenta narzekającego na swój ciężki los. Był typem cwaniaczka, który szuka okazji, żeby naciągnąć i wykiwać naiwnych pasażerów. Łudziłem się, że tacy szoferzy to relikty przeszłości. W środę przekonałem się, że może i relikty, ale wciąż żywe.
Wczoraj, 08:00