Ze Słoikiem po Radomiu. Pewex, czyli kolorowy świat w szarym PRL-u
Jak każdy facet, już jako podlotek, nie znosiłem chodzić po sklepach. Chociaż był wyjątek. Pewex. Tam czułem się, jakbym wraz z dotknięciem drzwi,znalazł się w cudownej krainie, gdzie inaczej pachniało, panie za ladą były piękne, eleganckie i uśmiechnięte a od kolorowych towarów na półkach bolały oczy.
16.08.2026 08:00
24
3