Czy przepiórki są łatwe w hodowli?
Tak, przepiórki uchodzą za jedną z najprostszych przydomowych hodowli i dobrze sprawdzają się jako pierwsze ptaki w gospodarstwie. Dorosły ptak waży około dwustu gramów (lub nawet dwa razy więcej w przypadku ras Jumbo), je niewiele i nie potrzebuje kurnika z prawdziwego zdarzenia.
Przemawia za nimi jeszcze jeden argument, ważny w zabudowie jednorodzinnej: przepiórki są ciche. Nie pieją tak jak koguty, odgłosy samców mają inne brzmienie i są cichsze. Jednak jeśli zrezygnujemy z kogutków, same kurki pozostaną bardzo cichymi ptakami.
Do tego dochodzi tempo wzrostu. Przepiórki osiągają dojrzałość w wieku od ośmiu do dziesięciu tygodni i wtedy zaczynają się nieść, podczas gdy na pierwsze jajko od kury czeka się kilka miesięcy. Efekt widać więc niemal od razu.
Łatwo nie znaczy jednak bezobsługowo. Dwie rzeczy trzeba wziąć pod uwagę od pierwszego dnia:
- przepiórki potrafią latać i wzbijają się na wysokość nawet dwóch metrów, więc albo każdy wybieg musi być zabezpieczony siatką również od góry, albo będziemy im regularnie podcinać lotki,
- trzyma się je oddzielnie od innych ptaków hodowlanych, by nie przenosiły się na nie choroby, które np.: kurom nie zaszkodzą, ale dla przepiórek mogą okazać się śmiertelne.
W Polsce hoduje się przede wszystkim przepiórkę japońską. To ona odpowiada za większość ptaków sprzedawanych przez hodowców i to o niej mówi się, pisząc o przydomowej hodowli na jaja. Oprócz niej jest też dużo mniejsza przepiórka chińska, a także ozdobne rasy, jak przepiórka kalifornijska.
Ile miejsca potrzebują przepiórki?
Minimum to około 0,09 m² na jednego ptaka, czyli na metrze kwadratowym podłogi mieści się dziesięć przepiórek. Do tego dochodzi miejsce przy karmidłach i poidłach, bo ptaki muszą jeść i pić bez rywalizacji. Zbyt ciasna przestrzeń może zwiększać agresję, przepiórki są bowiem terytorialne. Obserwowano również zależność między zbyt dużą przestrzenią, a spadkiem nieśności.
Sama konstrukcja przepiórczego kurnika może być prosta. Sprawdzają się klatki hodowlane, adaptowane domki dla królików i niewielkie woliery, a stado kilkunastu ptaków spokojnie mieści się na powierzchni jednego, dwóch metrów kwadratowych. Hodowla całoroczna na zewnątrz jest możliwa, pod warunkiem że ptaki mają suche, osłonięte od wiatru pomieszczenie i nie stoją na przeciągu, a także zapewni im się stały dostęp do niezamarzającej wody.
Wybieg pod siatką jest wygodny, ale trzeba pamiętać, dla kogo ta siatka naprawdę jest. Zabezpiecza ona nie tylko przed ucieczką ptaków, lecz przede wszystkim przed lisem, kuną i drapieżnymi ptakami.
We wnętrzu domku warto przewidzieć trzy rzeczy: pojemnik z piaskiem do suchej kąpieli, kryjówkę, do której może uciec ptak przeganiany przez inne, oraz coś do wskakiwania, bo przepiórki chętnie przysiadają wyżej.
Jak zacząć hodowlę przepiórek?
Najprościej zacząć od kilku podrośniętych ptaków, a nie od jaj lęgowych. Pięć, sześć samic w zupełności wystarczy do zaopatrzenia rodziny w jajka i pozwala poznać zwyczaje ptaków, zanim stado urośnie.
Sposobów na start jest kilka i różnią się progiem trudności:
- jaja lęgowe wymagają inkubatora i odchowalni, więc to opcja dla osób, które chcą rozmnażać własne ptaki, i hodować je także na mięso,
- pisklęta potrzebują ogrzewanego odchowu przez pierwsze tygodnie,
- ptaki powyżej szóstego tygodnia życia wchodzą w nieśność w bardzo krótkim czasie i to je zwykle wybierają początkujący.
Dorosła kurka przepiórcza kosztuje mniej niż worek dobrej paszy i jest najtańszym elementem całego przedsięwzięcia. Realny wydatek to zabudowa, karmidła i poidła, a nie same ptaki.
Przygotowanie stanowiska krok po kroku opisuje osobny artykuł na Wieluszki.pl: przydomowa hodowla przepiórek.
Samiec jest potrzebny wyłącznie wtedy, gdy planuje się wylęg. Do samych jaj konsumpcyjnych wystarczą same samice, a jeśli kogut ma być w stadzie, przypada zwykle jeden na trzy do pięciu kurek. Więcej samców oznacza kłótnie i wyskubane grzbiety. Warto zresztą obserwować swoje ptaki i na tej podstawie dostosowywać liczbę kogutów.
Ptaków szuka się u hodowców i na giełdach drobiu, najlepiej takich, które można obejrzeć na miejscu. Przy niektórych kolorach upierzenia można określić płeć ptaka już kilkutygodniowego (po pojawieniu się piór na piersiach). Zdrowa przepiórka jest żywa, ma gładkie, przylegające pióra, czystą kloakę i suche nozdrza. Warto też zapytać o wiek, bo ptak kupiony po drugim roku życia ma najlepszą nieśność już za sobą.
Ile jaj znoszą przepiórki?
Dobra nioska znosi jedno jajko dziennie, co daje nawet trzysta jaj rocznie. Szczyt nieśności trwa od dwóch do ośmiu miesięcy, ale po drugim roku życia ptaki nadal znoszą około dwustu jaj rocznie, więc nie tracą wartości z dnia na dzień.
Na tę liczbę wpływa przede wszystkim światło. Przepiórki potrzebują od czternastu do szesnastu godzin światła dziennie, a gdy dzień skraca się poniżej czternastu godzin, robią sobie zimową przerwę i wracają do nieśności wiosną. Doświetlanie tę przerwę znosi, ale odbija się na zdrowiu ptaków i skraca ich życie, więc bywa wyborem, a nie oczywistością.
Reszta jest kwestią codziennej opieki: pasza o wysokiej zawartości białka i wapnia, stały dostęp do wody, spokój i temperatura bez skrajności.
Osobno warto wspomnieć o przeprowadzce. Kurki kupuje się często tuż przed nieśnością albo już w jej trakcie, a zmiana miejsca potrafi zatrzymać znoszenie jaj na kilka tygodni. To nie jest wada ptaka, tylko aklimatyzacja.
W kuchni cztery jajka przepiórcze odpowiadają mniej więcej jednemu kurzemu, więc codzienny zbiór z małego stada może zaspokoić potrzeby całej rodziny.
Czy hodowla przepiórek się opłaca?
Przy skali przydomowej opłacalność liczy się w oszczędności i pewności pochodzenia jaj, a nie w zysku. Rachunek wygląda uczciwie dopiero wtedy, gdy policzy się obie strony.
Po stronie kosztów startowych największą pozycją jest zabudowa, czyli klatka lub woliera z wyposażeniem. Ptaki i sprzęt do karmienia są przy niej drobiazgiem. Jeśli w gospodarstwie znajdzie się coś do zaadaptowania, na przykład stary domek dla królików, koszt startu znacznie spada.
Po stronie kosztów stałych zostaje głównie pasza, a przy kilkunastu ptakach worek starcza na tygodnie. Do tego dochodzi ściółka i piasek do kąpieli.
Po stronie przychodu jest kilkadziesiąt jaj tygodniowo ze stada kilkunastu niosek. Przy takiej skali koszt startu zwraca się zwykle w ciągu kilku, kilkunastu miesięcy, licząc wartość jaj, których nie trzeba kupić.
Czego rachunek nie obejmuje, to czas. Codzienne uzupełnienie wody i paszy, zbiór jaj i sprzątanie zajmują kilkanaście minut dziennie, a raz na jakiś czas dochodzi porządne czyszczenie klatki.
Hodowla w kierunku mięsnym rządzi się innymi prawami i wymaga inkubatora, odchowu kolejnych partii ptaków i zupełnie innej skali. Dla amatora to osobna decyzja, nie naturalne przedłużenie hodowli na jaja.
Czy przepiórki można trzymać razem z kurami?
We wspólnej zagrodzie nie i jest to jedno z częstszych rozczarowań osób, które mają już kurnik. Kura jest kilkanaście razy cięższa od przepiórki, ma inny sposób ustalania hierarchii i potrafi ją poranić, nawet bez złych zamiarów.
Drugi powód jest poważniejszy, bo dotyczy zdrowia. Przepiórki są wrażliwe na choroby ptaków, a kury bywają ich bezobjawowymi nosicielami. Wspólna ściółka, wspólne poidło i wspólny wybieg to najprostsza droga do kłopotów w całym gospodarstwie.
To nie oznacza, że trzeba wybierać. W jednym gospodarstwie przepiórki i kury funkcjonują bez problemu, o ile mają osobne pomieszczenia, osobny sprzęt do karmienia i nie korzystają z tego samego wybiegu.
Czy przepiórki to dobre pierwsze ptaki?
Dla kogoś, kto ma ogród i chce mieć własne jajka, przepiórki są najłatwiejszym możliwym początkiem. Wymagają metra kwadratowego, kilkunastu minut dziennie i cierpliwości mierzonej tygodniami, a nie latami.
Pierwsze jajko pojawia się szybciej niż u jakiegokolwiek innego ptaka hodowlanego, a błędy popełnione na starcie łatwiej naprawić przy stadzie kilku sztuk niż przy kurniku pełnym niosek. Praktyczne materiały o przydomowej hodowli, w tym więcej o hodowli przepiórek, publikuje blog Wieluszki.
