Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 9 czerwca 2026 14:22
Reklama
O TYM SIE MÓWI!

Mieszkańcy ulicy Perzanowskiej w Radomiu boją się o swoje bezpieczeństwo

Mieszkańcy ulicy Perzanowskiej w Radomiu nie chcą zmian w ustalonym wcześniej projekcie dotyczącym przebudowy ich ulicy. Obawiają się o swoje bezpieczeństwo i apelują do władz miasta.

Przebudowa ulicy Perzanowskiej, dużo emocji i apel do władz miasta 

Kilka tygodni temu Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu poinformował, że ogłasza przetarg na przebudowę ulicy dr Stefani Perzanowskiej. Inwestycja będzie dofinansowana kwotą prawie 6 mln zł z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. W ramach zadania mają powstać m.in. nowa jezdnia, chodniki, kanalizacja, oświetlenie uliczne oraz sieć gazowa i wodociągowa. 

Jak się okazało informacje o przetargu wzbudziły oburzenie społeczników zrzeszonych wokół inicjatywy Bractwo Rowerowe. Wszystko za sprawą planowanej wycinki ponad 100 drzew i krzewów, którą trzeba będzie przeprowadzić w związku z budową chodników i dróg rowerowych mających powstać w ramach inwestycji. 

Zamieszanie, jakie powstało w mediach społecznościowych doprowadziło do stanowczej reakcji mieszkańców ulicy Perzanowskiej, którzy w poniedziałek, 8 czerwca zwołali konferencję prasową. Na spotkaniu pojawiło się kilkadziesiąt osób sprzeciwiających się jakimkolwiek zmianom dotyczącym realizacji zapowiadanej wcześniej inwestycji. 

Pojawiły się głosy próbujące zablokować inwestycję budowy ścieżki rowerowej oraz chodnika dla pieszych przy ulicy Perzanowskiej. My jako mieszkańcy ulicy Perzanowskiej oraz ulic sąsiedzkich towarzyszących stanowczo się sprzeciwiamy tej blokadzie oraz oczekujemy od miasta realizacji tej inwestycji zgodnie z harmonogramem. Codziennie poruszamy się tą ulicą, nasze dzieci chodzą tędy do szkoły, poruszają się nią rodzice z wózkami i osoby starsze. Widzicie państwo jak duży jest tu ruch, samochody jeżdżą, a my musimy poruszać się po jezdni, z tego powodu że ani nie ma pobocza, ani nie ma chodnika. Ta inwestycja jest nam niezbędna, tu nie chodzi nawet o komfort poruszających, chodzi o to, że ta inwestycja jest nam potrzebna do zapewnienia bezpieczeństwa naszym rodzinom i najbliższym. Walczyliśmy o nią przez lata, żeby została zrealizowana i nie dopuścimy do tego, żeby, ktokolwiek ją nam blokował

– podkreśla Marcin Bojanowicz, mieszkaniec ulicy Perzanowskiej w Radomiu.

Zobaczcie zdjęcia z konferencji prasowej mieszkańców ulicy Perzanowskiej:

Mieszkańcy nie chcą zmian w dotychczasowym harmonogramie prac remontowych, o których mówi się w internecie. Ich zdaniem inwestycja może powstać albo w całości, albo wcale, a to za sprawą finansowania jej ze środków unijnych. 

Pojawiają się głosy, że wystarczy tutaj sam chodnik, ale ta inwestycja została wsparta ze środków unijnych. Te środki nie są, że tak powiem puzzlami, że możemy, wyjąć kawałek i zrealizować tylko część. Albo to zrealizuje miasto zgodnie z projektem, albo to przepadnie w całości

– dodaje Marcin Bojanowicz.

 

Chodnik i ścieżka rowerowa albo drzewa

W trakcie konferencji mieszkańcy zwracali uwagę na głosy pojawiające się w przestrzeni publicznej nieprzychylnie odnoszące się do prac wycinkowych, które będzie trzeba przeprowadzić podczas realizacji zadania. Twierdzą, że rzeczywista ilość dużych drzew, które powinny być wycięte to ok. 10-11 sztuk, natomiast resztę stanowią krzewy oraz roślinność.

Mieszkańcy dali jasno do zrozumienia, że nie zamierzają wybierać między ich bezpieczeństwem a drzewami, które będzie trzeba wyciąć. Ulica Perzanowska już od dłuższego czasu jest bardzo ruchliwa, a wszystko przez to, że jest ona używana jako samochodowy skrót przez mieszkańców z Michałowa, Lesiowa, czy Rajca. Drogi używają również samochody ciężarowe, które jadą lub wracają z wysypiska oraz oczyszczalni ścieków. Mieszkańcy zwracają uwagę, że pojazdy rzadko kiedy stosują się do obowiązującej prędkości, a ze względu, że nie ma chodnika trzeba tam zachować szczególną ostrożność. 

My jesteśmy fanami zieleni, natomiast dla nas bezpieczeństwo jest przede wszystkim priorytetem: naszych dzieci, osób dorosłych i nas samych, żebyśmy mieli możliwość dojechania do miasta. My bardzo często walczymy o przeżycie na tym kawałku drogi, bo nie ma fizycznie, którędy chodzić. Szczególnie newralgiczny jest ten zakręt, tam jest już bardzo wąski i dzieci uciekają czasami przed samochodami, bo nie mają jak chodzić. Jesteśmy za tym, żeby ta inwestycja była kontynuowana – żeby była rozpoczęta, bo na razie jest projektowana – żeby była rozpoczęta i sfinalizowana w obecnym kształcie

– mówi Paweł Grzywacz, mieszkaniec ulicy Perzanowskiej w Radomiu.

 

Ulica zostanie przebudowana, ale... 

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu zakończono już etap składania ofert na przetarg związany z przebudową ulicy dr Stefani Perzanowskiej. O wyłonionym wykonawcy prac budowlanych spółka poinformuje, gdy tylko przeanalizuje wszystkie oferty pod względem finansowym i prawnym.

Od MZDiK otrzymaliśmy także informację, co do samej wycinki. Spółka przekazuje, że do usunięcia przeznaczono 115 drzew i 196 m2 krzewów. Zgodnie z decyzją wydaną przez ZRID, w ramach inwestycji usuniętych zostanie 11 drzew, których obwód pnia przekracza 50 cm na wysokości tzw. pierśnicy – czyli 130 cm mierzone od podłoża. Są to trzy świerki, trzy jesiony, dwie topole, dwie sosny oraz jedna brzoza. Pozostałe drzewa to samosiejki oraz żywotniki (tuje), których obwód nie przekracza 50 cm, a takie usunięcia mogą być realizowane bez decyzji na wycinkę

Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu oznajmił również, że prace dotyczące przebudowy ulicy Perzanowskiej mają się odbyć zgodnie z założeniami przedstawionego wcześniej projektu, jednak spółka nie wyklucza ewentualnych zmian w trakcie realizacji inwestycji.

 

Zobaczcie również:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama