Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 3 stycznia 2026 05:28
Reklama

Porwano trzylatka! Policja szuka sprawców

Dziś rano o 6.50 na ul. Świętokrzyskiej w Radomiu doszło do porwania trzyletniego Fabiana Nadolskiego. 


Według ciotki chłopca do porwania miało się dopuścić trzech mężczyzn w szalikach i niebieskich czapkach. Matka z dzieckiem i psem wracała ze spaceru. Na klatce schodowej sprawcy podlali jakąś śliską ciecz i wtedy wyrwali synka.

- Matka dziecka złożyła na policji zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Policjanci prowadzą w tej sprawie czynności wyjaśniające. Na obecną chwilę dla dobra sprawy policja nie udziela informacji – powiedziała Justyna Leszczyńska z radomskiej policji.

Fabianek ma 3 lata i 4 m-ce. Był ubrany w pikowaną kurtkę koloru ceglastego, bluzę w paski z kapturem, szare spodnie dresowe i w jasnobrązowe kozaki. O sprawie Fabiana Nadoslkiego pisaliśmy wielokrotnie. Ostatni raz, gdy jego ojciec zorganizował manifestacje, jak twierdził w obronie krzywdzonego chłopca. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Sebastian Nadolski, ojciec porwanego dziecka zadzwonił na gorącą linie RMF-FM i poinformował, że dziecko obecnie przebywa u niego. Ojciec nie zamierza go oddać.

- Fabianek jest ze mną w tej chwili. Po prostu zabrałem go od matki dzisiaj, ponieważ synka nie widziałem od pół roku – twierdzi w rozmowie z radiem ojciec dziecka. Według Nadolskiego matka wiedziała, że to on rano wziął od niej dziecko. Nadolski twierdzi ponadto, że o swoim działaniu poinformował faksem prokuraturę, sąd oraz radomską policję. - Ja mam pełne prawa do dziecka, pełną władzę rodzicielską. Chronię tylko dziecko, bo od pół roku dziecka nie widzę. Matka łamie postanowienia sądu. Dziecka nie wydawała, a wobec dziecka stosowana była wcześniej przemoc od trzech lat – kontynuuje Nadolski.

Ojciec dziecka podczas rozmowy powiedział, że będzie dzwonił na policje i wyjaśniał zaistniałą sytuację. Dziecka jednak nie zamierza oddać gdyż jak twierdzi musi mu zrobić badania lekarskie.






Podziel się
Oceń

Reklama