
Obie mają trzydzieści lat, mało tego – obie mają jednego partnera, tak daleko zapędziły się w swoim upodobnianiu się. 32-latek z którym są związane od czterech lat podobno nie ma łatwego życia.
„Pierwszy raz w życiu mam dwie dziewczyny i muszę przyznać, że nie jest łatwo. Muszę dzielić wszystko sprawiedliwie. Wszystko, co zrobię dla jednej, muszę też zrobić dla drugiej. Moi koledzy uważają, że to raczej przyjemny problem.”
Bliźniaczki mają jednak pewne marzenie. Mianowicie chciałyby poślubić swojego ukochanego, sprawiedliwego mężczyznę, jednak problemem okazuje się brytyjski rząd i prawo, które nie przewiduje takiego przypadku.
„Bardzo chciałybyśmy poślubić Bena, ale to nielegalne. Zdecydowałyśmy się więc na nieformalną ceremonię zaangażowania. Ben traktuje nas bardzo sprawiedliwie. Jeżeli całuje Annę, to zaraz później i Lucy. Kiedy idziemy gdzieś razem, trzyma nas obie za ręce. Nie jesteśmy o siebie zazdrosne, śpimy w jednym łóżku, ale to nie oznacza trójkąta, bo nie sypiamy ze sobą we troje. Niektórzy mówią, że to obrzydliwe, ale nam to pasuje(...) Chcemy zostać matkami, ale tylko w tym samym czasie, nawet, jeżeli oznaczać to będzie zapłodnienie in vitro. Oczywiście, nasze dzieci będą miały tego samego ojca, więc będą rodzeństwem i kuzynostwem jednocześnie. Wiemy, że będziemy za to mocno krytykowane, ale uważamy, że nikt nie powinien nam mówić, czym jest współcześnie "normalna" rodzina.” - czytamy w wywiadzie udzielonym dla brytyjskiego The Sun.













