Obędzie się bez walk na szpady i pistolety nabijane prochem, ale do tego już chyba został tylko niewielki kroczek. Dlaczego? Ano, prawdopodobnie na bój poślą swoje pociechy Steczkowska swojego piętnastoletniego Leona „Leosia” Myszkowskiego, a Górniak – dwunastoletniego Allana „Czarnego Konia” Krupę. Oczywiście, jak to w świecie matek i celebrytów nic nie jest jeszcze jasne i pewne. Obie mamy miały już wcześniej w swoich dłoniach oferty od producentów programu „Top Chef Kids”, jednak wtedy stanowczo odmówiły: „Wciąż za młodzi”, „Nie jestem pewna czy to nie za wcześnie” etc. Warto przypomnieć, że w okresie dorastania (dla Allana to dość niedawno), obaj młodzi panowie odkryli w sobie miłość do gotowania.
„Allan ma smykałkę do gotowania i na pewno by sobie poradził, a nawet próbował zdominować inne dzieci. Ale ma dopiero 11 lat. Myślę, że na tym etapie rozwoju w takich programach rozrywkowych jest za duży stopień ryzyka zepsucia dziecka. Realizacja programu to jednak tempo, duża presja. Niech on się na razie skupi na nauce. - komentowała rok temu Górniak.”
A teraz nadarzyła się okazja by stanąć w mordercze szranki przed szklanym okiem.
Podobno Polsat zwrócił się do mam z ponowną propozycją. Nie dość, że wyjątkowo lukratywną, to mogącą raz a porządnie określić czyj syn jest lepszy – oczywiście w gotowaniu.
„Producenci już skontaktowali się z Justyną Steczkowską i Edytą Górniak. Zaproponowano im bajecznie wysokie stawki za udział dzieci w kulinarnym show. Jednak matki nie podjęły jeszcze decyzji, czy pozwolą synom na telewizyjny debiut. Stwierdziły, że muszą to gruntownie przemyśleć. Zarówno Leon jak i Allan są znani z tego, że uwielbiają gotować. Ich występ w programie Polsatu na pewno podniósłby jego oglądalność.”
Kto zostanie mistrzem gotowania? Czyja rodzina zwycięży, a czyj ród odejdzie w kuchenne zapomnienie? Mam nadzieję, że o tym przekonamy się niedługo.
Tymczasem… Panem et circenses!
CHLEBA I IGRZYSK!














