
Dosłownie kilka tygodni temu Magda Gessler, restauratorka znana z takich telewizyjnych produkcji, jak chociażby „kuchenne rewolucje” otrzymała od córki informację o ślubie. Dla niej był to ogromny szok, bo tak naprawdę jej córka w tym związku jest od przeszło sześciu miesięcy. Niby mieszkali razem, ale tylko przez kilka tygodni, a Magda jest zdania, że na ślub nieco za wcześnie.
Z pewnością wolałaby, by córa się wyszalała, póki jeszcze ma te swoje 26 lat, a może nawet pozna kogoś… lepszego. Jednak córki restauratorki nie da się tak łatwo zbyć – Magda pojechała więc poznać swojego przyszłego zięcia z którym do tej pory nie wymieniła nawet dwóch zdań.
„Widziała go zaledwie parę razy i zamieniła z nim tylko parę zdań. Chce go lepiej poznać, zobaczyć, jak on się zachowuje na co dzień. Wakacje są do tego idealną okazją.”
I tak w jej głowie zrodził się iście mistrzowski plac – postanowiła zabrać prawie „młodą parę” na wyprawę do Toronto, gdzie mieszka narzeczony Magdy, Waldemar Kozerawski.
„Chcę zabrać w tym roku swoje dzieci do Kanady. Dawno nie spędzaliśmy czasu wszyscy razem. Trzeba porozmawiać w rodzinnym gronie. Jest tyle tematów...”
Szczególnie, że trzeba porozmawiać o przyszłości Pawła i Laury…
„Paweł pracuje jako barman i nie zawsze może pozwolić sobie na dłuższe wakacje. Wszyscy mają jednak nadzieję, że uda mu się dostosować termin urlopu.”













