
„Powtarzam, mój syn jest niebezpiecznym i chorym człowiekiem, destrukcyjnym sadystą! Mi też groził śmiercią. Oby nie dostał opieki nad dziećmi.”
Niestety, na tę chwilę sytuacja Figury nie wygląda najlepiej, a cały rozwód mocno odbija się na jej dzieciach. Kai otrzymał od sądu możliwość korzystania z wilii na Saskiej Kępie, mimo że Figura zmieniła zamki, a posiadłość należy do niej. Nie dziwota jednak, skoro jego własna matka uważa go za psychopatę. Sąd przychylił się także do wniosku obcokrajowca, by przeprowadzono na Figurze i jej dzieciach specjalistyczne badania psychiatryczne – i ma mocno w poważaniu to, jak duży wpływ sprawa sądowa ma na psychikę dzieci. 14-letnia Koko i 11-letnia Kashmir poza z pewnością traumą jaką serwuje im „ojciec”, nie mogą nawet wyrobić paszportów – do tego niezbędne są podpisy obojga rodziców, a Schoenhals odmówił złożenia podpisu pod wnioskiem.
W ubiegłym tygodniu odbyła się kolejna rozprawa. Sąd rozpatrywał wniosek złożony przez Kaia Schoenhalsa o umożliwienie jego córkom opuszczenia Polski. Z naszych informacji wynika, że spotkał się z odmową. Kwestią sporną pozostaje również podział majątku. Para nie doszła do porozumienia w sprawie willi w Warszawie, należącej do Katarzyny Figury. Kolejna rozprawa ma odbyć się jesienią, ale do wyroku droga jeszcze daleka.” - czytamy w Twoim Imperium.














