Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 2 stycznia 2026 12:55
Reklama

Antoni Bal ponownie wygrał we Włoszech

13-letni Antoni Bal zakończył sezon włoskiej serii kartingowej Rok Cup Italia tak samo, jak go rozpoczął. Wygrywając. Kierowca zespołu Parolin Kratki.com zwyciężył w ósmej i ostatniej rundzie na torze Cremona.
Antoni Bal ponownie wygrał we Włoszech

Źródło: fot. Parolin Kratki.com

Młody radomianin najszybszy był także w pierwszej rundzie sezonu na torze Franciacorta, ale ponieważ nie startował w trzech z ośmiu tegorocznych zawodów, w Cremonie nie walczył o mistrzowski tytuł.

Piąty w czasówce klasy Expert, Bal w pierwszym wyścigu przebił się na trzecie miejsce, a drugi wygrał, zwyciężając tym samym w całych zawodach, choć rywalizował z dużo starszymi i bardziej doświadczonymi kierowcami. Cały sezon zakończył na świetnym, piątym miejscu.

Już tydzień wcześniej, wygrywając polską edycję serii Rok Cup, Antoni zapewnił sobie awans do światowego Super Finału, który odbędzie się we Włoszech w październiku.

W zawodach tych weźmie udział także młodszy z braci, Franciszek, który tydzień temu sięgnął po drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Rok Cup Poland w klasie Mini.

11-latek pokazał się w Cremonie z bardzo dobrej strony, w stawce 49 zawodników z całego świata awansując do wielkiego finału na świetnym, dziesiątym miejscu. Niestety decydujący bieg zakończył się dla radomianina przedwcześnie z powodu kolizji.

-Co za wspaniały weekend! - mówi Antoni Bal, członek polskiej kadry narodowej w kartingu. - Świetnie czuję się na przyczepnych, włoskich torach, ale nie spodziewaliśmy się aż tak dobrego tempa i świetnego wyniku, jakim jest drugie zwycięstwo. Bardzo dziękuję całej ekipie i nie mogę się doczekać światowego super finału - dodaje.

- Co prawda walka o czołowe pozycje w finale zakończyła się dla mnie przedwcześnie po kolizji, po której spadłem na koniec stawki, ale to był udany i cenny weekend - zaznacza Franciszek Bal. - Udany, bo dostałem się do finału w pierwszej dziesiątce, pokazując po drodze świetne tempo. Cenny, bo walcząc ze światową czołówką i bardzo doświadczonymi rywalami, bardzo dużo się nauczyłem. Wykorzystam tę wiedzę podczas super finału - dodaje. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama