
Niestety nie każdemu pasuje takie właśnie podejście do sprawy. Przede wszystkim w tej grupie osób znajdują się restauratorzy, którzy nie przeszli kuchennej rewolucji pomyślnie. W przypadku jednego z nich, Magda Gessler zamknęła go w piwnicy, a jedzenie wrzucała do schronu – każda metoda jest dobra tak długo jak jest skuteczna, prawda? I tak jak doczekała się już kilku pozwów sądowych od zrozpaczonych restauratorów, którym świat legł w gruzach, tak teraz na drogę wojenną ruszyła restauracja z Kielc. Okazało się, że w „Wyszynku z szynką” podawana jest… zepsuta kiełbasa. Dla tych, którzy nie wiedzą jak wielkim zagrożeniem jest podawanie nieświeżej wędliny, wystarczy chyba hasło – jad kiełbasiany, czyli neurotoksyna, która może być silnie trująca.
„Trucie ludzi w taki sposób, aby oszczędzić, jest bezmyślnością, chciwością, pazernością i durnotą.” - stwierdziła jasno Pani Gessler. Jednak właściciele restauracji twierdzą, że materiał zmontowany przez TVN, to jedynie wycinek prawdy za którym kryje się…
„Pani Magdo, serdecznie dziękujemy za publiczny lincz, do którego pani doprowadziła. Już nie dziwimy się, dlaczego tyle ludzi po "Kuchennych rewolucjach" podaje panią do sądu. Wszelkie wyzwiska, obrażanie i, dosłownie mówiąc, gnojenie właścicielki będzie udokumentowane, a później będziemy wkraczać na drogę sądową.” - czytamy na Facebook'u.














