
W Super Expressie mieliśmy okazję przeczytać jej komentarze dotyczący obecnych celebrytek i… operacji plastycznych. Jak zwróciła uwagę Pani Sienkiewicz, wszystkie teraz wyglądają tak samo.
„Akceptuję siebie. Nie wyobrażam sobie, żeby chirurg scyzorykiem miał coś majstrować przy mojej twarzy. Cały czas dziewczyny robią sobie okropne liftingi i inne rzeczy. Ja bym się bała i brzydziła. Nienawidzę, kiedy koleżanki, i to dużo młodsze, po tych zabiegach mają usta jak kurza dupa. Wyglądają, jakby cały czas były w maskach, bo ich twarze są tak nieruchome. To nie dla mnie. Ja jestem "tancereczka". Cały czas jestem w ruchu. Dużo się gimnastykuję. Na lustrze mam napisane "XO20". X to głowa, O - broda. Głowę trzeba najpierw mocno odchylić do tyłu. A potem ściągnąć brodę do przodu i tak 20 razy. Dzięki temu mam jędrne piersi! Nie mam takich pobożnych, że padają na kolana, mimo że nie chodzę w biustonoszach.”
Uhm… gratulujemy jędrnych piersi? A przede wszystkim gratulujemy chęci do ćwiczeń i życia!
