Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 13 stycznia 2026 19:54
Reklama

ROSA zgubiła skuteczność w drodze do Starogardu Gdańskiego

Nie tak miał wyglądać występ wicemistrzów Polski w Starogardzie Gdańskim. Podopieczni Wojciecha Kamińskiego ulegli Polpharmie 69:54 zapisując na swoje konto już trzecią porażkę w rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki. 

Najświeższe wiadomości sportowe z Radomia i regionu znajdziesz na profilu Sport.Cozadzien.pl na Facebooku - TUTAJ.

Radomianie spotkanie rozpoczęli bardzo dobrze. Już po kilku udanych, podkoszowych akcjach Darnella Jacksona ROSA wyszła na sześcio punktowe prowadzenie (5:11). Niestety jak się później okazało, było to ostatnie tak wysokie prowadzenie Smoków w tym starciu i później już tylko musieli odrabiać straty.
Dzięki serii 7:0, gdzie punktowali m.in Martynas Sajus, Anthony Miles oraz Michaela Hicksa zespół ze Starogardu Gdańskiego po pierwszej kwarcie prowadził (20:15).

Kolejne trzy minuty drugiej kwarty były pokazem dużej nieskuteczności obydwu ekip. Żadna z drużyn nie potrafiła zapunktować przez kilka akcji co wśród kibiców wywoływało duże zdziwienie. ROSA nadal nie mogła nastawić swoich celowników, zaś Polpharma zaczęła z akcji na akcję wykorzystywać niemoc strzelecką wicemistrzów Polski. Efektem tego było objęcia prowadzenia (27:17), a niesieni dopingiem własnych kibiców, koszykarze Polpharmy "szli po swoje" w tym spotkaniu. W końcówce pierwszej połowy, ciężar gry na swoje barki wziął Tyrone Brazelton, jednak to Polpharma schodziła do szatni z prowadzeniem (29:24).

Druga połowa spotkania rozpoczęła się od bardzo mocnego uderzenia gospodarzy. W tej kwarcie fenomenalnymi rzutami z dystansu popisywał się Michael Hicks, który swoimi "trójkami" wywoływał ogromną wolę walki wśród swoich kolegów z zespołu, a kibice zaczęli tworzyć niezwykle głośny doping na trybunach.  Efekt - seria 10:0 i objęcie prowadzenia (39:24). W kolejnych minutach meczu ROSA dalej głównie bazowała na indywidualnych akcjach amerykańskich zawodników. Gary Bell oraz Tyrone Brazelton w pojedynkę jednak tej kwarty nie zdołali wygrać i ROSA do ostatniej partii sobotniego starcia, podchodziła ze stratą dziesięciu oczek (48:38).

Ostatnia kwarta meczu to popis gry podopiecznych Mindaugasa Budzinauskasa. Kolejne bezcenne punkty zdobywali Anthony Miles i Michael Hicks. Do tej dwójki dołączył ulubieniec publiczności w Starogardzie Gdańskim Marcin Flieger, który swoimi trójkami podrywał trybuny do jeszcze głośniejszego wsparcia. Przewaga Polpharmy wzrosła w pewnym momencie gry, aż do dwudziestu dwóch punktów (60:38). 

ROSA Radom dalej była nieskuteczna i nie potrafiła przeciwstawić się w żadnym elemencie swojemu przeciwnikowi. W końcowym rozrachunku góra okazali się oczywiście koszykarze Polpharmy, którzy triumfowali w starciu z wicemistrzem Polski 69:54 i awansowali na ósme miejsce w tabeli Polskiej Ligi Koszykówki, oczko wyżej od ROSY Radom, która w swoim bilansie ma trzy zwycięstwa i tyle samo porażek.

Ze statystyk najbardziej rzuca się wysoka nieskuteczność ROSY z rzutów z dystansu. Smoki na 26 prób skutecznie trafili tylko siedem (26,9%). Koszykarze Polpharmy po stratach ROSY zdobyli 15 punktów i 32 punkty spod kosza, przy 24 punktach ROSY. 

W ekipie Polpharmy najskuteczniejszymi zawodnikami byli Anthony Miles - 16 punktów, Marcin Flieger - 15 punktów oraz Michael Hicks - 15 punktów i Martynas Sajus - 14 punktów. Po stronie ROSY najwięcej punktów zgromadził Trone Brazelton - 11.

Polpharma Starogard Gdański - ROSA Radom 69:54 (20:15, 9:9 , 19:14 , 21:16)

Najświeższe wiadomości sportowe z Radomia i regionu znajdziesz na profilu Sport.Cozadzien.pl na Facebooku - TUTAJ.



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama