Przypomnijmy, w listopadzie ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Radomiu Tomasza K. - konkubenta matki, który włożył chłopca do pralki, jak również włożył mu papierosa do ust i polecił nagrywać koledze całe zdarzenie, skazał na karę półtora roku więzienia. Zaś jego kolegę i jednocześnie współlokatora - Adama B., który całe zdarzenie nagrywał, sąd skazał na karę jednego roku pozbawienia wolności. Adam B. został także uznany za winnego, iż w trakcie przesłuchiwania w charakterze podejrzanego, składając wyjaśnienia, fałszywie oskarżył innego kolegę o popełnienie tego przestępstwa.
Od wyroku odwołała się prokuratura, która uznała, że wymierzone kary są niewspółmiernie niskie w stosunku do przewinienia. Apelację złożyli także obrońcy oskarżonych. We wtorek, 17 listopada Sąd Okręgowy w Radomiu rozpatrując apelację prokuratury i obrońców zmienił kwalifikację czynu i zdecydował o obniżeniu kary. - Sąd uzupełnił postępowanie dowodowe o opinie biegłego psychologa i psychiatry. W związku z nowymi dowodami sąd dokonał zmiany opisu i kwalifikacji czynu oskarżonych. Przyjął, że nie doszło do popełnienia przestępstwa z art. 207 kk tj. znęcania się psychicznego i fizycznego nad dzieckiem, a jedynie doszło do pozbawienia wolności dziecka poprzez krępowanie mu ruchów, przytrzymywanie i umieszczenie przez 9 sekund w pralce i ten czyn sąd zakwalifikował z artykułu 189 par. 1 kk – wyjaśnia Arkadiusz Guza, rzecznik Sądu Okręgowego w Radomiu.
W związku ze zmianą kwalifikacji czynu, sąd II instancji złagodził kary obu oskarżonym. W przypadku Tomasza K. - konkubenta matki z półtora roku do roku pozbawienia wolności, natomiast w przypadku Adama B. z jednego roku do ośmiu miesięcy pozbawienia wolności.
Wyrok jest prawomocny. Od wyroku stronom przysługuje skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego.













Napisz komentarz
Komentarze