Prace archeologiczne wokół fary trwają już ponad tydzień. Są konieczne bo proboszcz parafii farnej zaplanował wymianę nawierzchni placu wokół kościoła św. Jana. Teren znajduje się w strefie konserwatorskiej. Kilka dni temu natrafiono na pierwsze szkielety ludzkie. To najprawdopodobniej pochówki sprzed kilkuset lat. Zmarłych parafian chowano wokół świątyni,a tych bardziej zamożnych wewnątrz. Pochówki na cmentarzu przy kościele św. Jana odbywały się do 1795 roku. W miarę postępu prac, dokonano kolejnych odkryć.
- Zostały odsłonięte pochówki szkieletowe. Częściowo są przemieszane późniejszymi wykopami, ziemnymi pracami niwelacyjnymi czy pracami ziemnymi związanymi z infrastrukturą przykościelną. Zachowane są również pochówki w całości czyli w układzie anatomicznym. Tego można było się spodziewać, także są zachowane pochówki przynajmniej częściowo - mówi Grzegorz Barczyk, archeolog spółki Rewitalizacja.
Podczas prac na placu przykościelnym odkryto także najprawdopodobniej mur oddzielający zamek od kościoła św. Jana.
- Opisywane jest w źródłach, że od strony północnej zamku był mur przejściowy z furtką w stronę Fary. Na razie mamy podejrzenia, pewni jeszcze nie jesteśmy, tylko w jednym wykopie zostało to odkryte, a w kolejnym wykopie sprawdzającym przekonamy się czy będzie kontynuacja tego muru czy nie. Wtedy nam to się wyklaruje i wyjaśni - mówi Grzegorz Barczyk, archeolog spółki Rewitalizacja
Podczas prowadzonych prac odkopano cztery elementy kamienne, a jeden z nich ma najprawdopodobniej związek z radomskim zamkiem. Ponadto znaleziono kafle piecowe i monety - boratynki, czyli miedziane szelągi Jana Kazimierza, bite w Rzeczypospolitej w latach 1659–1668. Odsłonięto także fragmenty starego bruku, który znajduje się metr poniżej obecnej nawierzchni placu.













Napisz komentarz
Komentarze