Nie ten Mateusz
Na nadzwyczajnej sesji rady miejskiej naszego dumnego grodu przewodniczący klubu PiS zgłaszał kandydatów na przewodniczących komisji. I tak zapatrzył się na swojego ulubionego polityka opozycji, Matiego – szefa kancelarii, że nieopatrznie zgłosił go na tę funkcję zamiast najmłodszego radnego swojego klubu– Matiego Kuźmiuka. Sytuacja nagrodzona została gromkimi brawami z ław radnych PeŁo (KO). Sprawa została szybko naprostowana i… show must go on.
The winner takes it all
Pozostajemy w muzycznych klimatach, bo ponoć muzyka łagodzi obyczaje. A w radomskim samorządzie złagodzenia obyczajów ani widu, ani słychu. Prawo i Sprawiedliwość odrzuciło wszystkie kandydatury zgłoszone przez Koalicję Obywatelską. Wilczym prawem zwycięzcy rządząca partia zgarnęła 12 z 13 komisji oraz całe prezydium rady. Zostały dwa wakaty – wicka i szefa komisji. Niektórzy złośliwcy mówią, że radni czekają na zaprzysiężenie radnego Tomasza (również z PiS).
Radny 500+
Program 500+ wszedł już do kanonu nie tylko polskiej myśli politycznej, ale również rodzimego kabaretu. Fakt ten wdzięcznie wykorzystali opozycyjni radni z KO (sorry, ale skrót nadal mnie bawi), którzy przejęcie wszystkich komisji w Radzie Miejskiej przez PiS nazwali programem „Radny 500+”. Tyle bowiem wynosi dodatek za przewodniczenie komisji.














Napisz komentarz
Komentarze