Gościem studia lokalnego Radia Rekord był Sebastian Pawłowski z Bractwa Rowerowego w Radomiu. Rozmawiała Roksana Chalabry.
Red/kt
29.10.2018 15:25
Źródło: fot. facebook.com
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Anonim
31.10.2018 08:50
Szkoda że nie Bractwo Aryjskie.Jezu.
Bicykl
29.10.2018 21:48
Ciekawe jak bractwo rowerowe zapatruje się na używanie kasów?
Marcin
31.10.2018 08:42
Nie jestem z bractwa ale wtrącę swoje trzy grosze. Przeprowadźmy taki eksperyment myślowy. Czy gdyby kierowca samochodu w czasie wypadku nosił kask to byłby bezpieczniejszy? Prawdopodobnie tak bo chroniłoby to jego głowę przed urazami. Mimo to rzadko spotykam się z kierowcami samochodów w kaskach. To samo tyczy się rowerów, kaski zwiększają bezpieczeństwo, ale nie każdy lubi w nich jeździć, dlaczego mamy więc kogoś do tego zmuszać, zostawmy to indywidualnej decyzji. Większość wypadków cyklistów spowodowana jest przez kierowców samochodów i to tu należy szukać poprawy. Zmuszanie rowerzystów do jazdy w kaskach to jak zwalczanie przemocy domowej przez zmuszanie ofiar do noszenia ochraniaczy na zęby. Na pewno znacznie zmniejszyło by to obrażenia, ale nie tu tkwi problem. Zastrzegam że nikogo nie chcę zniechęcać do jazdy w kasku.
Rowerzysta
29.10.2018 21:47
Światło roweru widać z każdej strony, a kamizelki odblaskowej nie widać, Czy w ogóle wiesz o czym ty mówisz? WSTYD!!!!
Anonim
31.10.2018 08:34
Kamizelka nie świeci sama. Świeci jedynie światłem odbitym, więc dopóki światła samochodu na nią nie świecą to jej nie widać. Tak się dzieje na przykład gdy zbliżasz się do przejazdu rowerowego przez ulicę. Kierwoca nie widzi cię dopóki nie wjedziesz mu pod maskę, chyba że masz światła, które zwrócą jego uwagę. Poza tym kamizelki odblaskowe nie "oddychają" i jazda w nich jest uciążliwa w ciepłe dni.
Napisz komentarz
Komentarze