- Szczególny dzień, bo z naszego magazynu zwanego skarbcem wyciągnęliśmy bardzo cenne, unikatowe i najstarsze dokumenty, które na co dzień nie są udostępnianie – mówi Aleksandra Nosowska z Archiwum Państwowego w Radomiu. Jesteśmy na etapie digitalizacji, aby te dokumenty sobie potem leżały i nie były wyciągane. Ta wystawa, to taki top of the top naszego zasobu.
A to jedyna okazja, by eksponaty zobaczyć w całej okazałości. Warto zaznaczyć, że zbiory archiwum złożone są z samych cennych przedmiotów, bo są one przechowywane są wieczyście. Stąd też tak krótki czas wystawy. - Te dokumenty wymagają odpowiednich warunków przechowywania, odpowiedniej temperatury, wilgotności. Te warunki, które są dzisiaj, nie są dla nich najlepsze. Taki też był wymóg konserwatorski, również ze względu na światło, które jest zwyczajnie dla nich szkodliwe – wyjaśnia Nosowska.
Eksponatów w sumie jest 30. Wybrali je pracownicy archiwum. - To, co wybraliśmy, to najstarsze nasze pergaminy na przykład z 1377 roku, czy XV i XVI-wieczne. Są przywileje, dekrety polskich królów – wylicza Aleksandra Nosowska. - Ale nie tylko najstarsze, ale także unikatowe, czyli dowody osobiste i wnioski o dowody Naczelnej Rady Starszych, ludności żydowskiej w czasie okupacji czy plakat, który informuje o utworzeniu dzielnicy żydowskiej, czyli gett w Radomiu.
Na wystawie można było też zobaczyć dokumenty dotyczące nie tylko Radomia, jak przywilej króla Jana III Sobieskiego, który potwierdza prawa dla mieszkańców Zwolenia, pięknie zachowaną pieczęć przechowywaną w specjalnej puszcze czy projekty budynków Akademii Zamojskiej.
Wystawę można dziś obejrzeć do godz. 19.
Ekspozycja jest częścią obchodów Międzynarodowego Dnia Archiwów.














Napisz komentarz
Komentarze