Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 24 stycznia 2026 23:10
Reklama

Coraz więcej pożarów traw

Kilka pogodnych dni sprawiło, że powrócił problem związany z wypalaniem traw. Co roku ten przełom zimy i wiosny to okres, w których wyraźnie wzrasta liczba pożarów traw na łąkach i nieużytkach rolnych. Spowodowane jest to wypalaniem tych terenów przez ludzi. Od początku roku radomscy strażacy interweniowali już ponad 110 razy, z czego tylko wczoraj (5 kwietnia) aż 20.
 Coraz więcej pożarów traw

Źródło: fot. archiwum CoZaDzien.pl

- Obszary zeszłorocznej wysuszonej roślinności  stanowią doskonały materiał palny, co w połączeniu  z działalnością ludzi skutkuje gwałtownym wzrostem pożarów - mówi kpt. Konrad Neska, rzecznik radomskiej straży pożarnej. Za większość pożarów traw odpowiedzialny jest człowiek. Niestety wśród wielu ludzi wciąż panuje przekonanie, że spalenie suchej trawy użyźni w sposób naturalny glebę, co spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne, oczywiście nic bardziej mylnego. Po takim pożarze ziemia wyjaławia się, a do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków. W płomieniach giną owady, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów. Giną również i większe zwierzęta takie jak zające, sarny czy dziki.

Należy pamiętać, że po zimie trawy są wysuszone i palą się bardzo szybko. Prędkość rozprzestrzeniania się pożaru może wynosić nawet ponad 20 km/h.  W rozprzestrzenianiu ognia pomaga także wiatr. Kiedy wieje mocno i gwałtownie zmienia kierunki, pożary bardzo często wymykają się spod kontroli  i przenoszą na pobliskie lasy i zabudowania. W takich pożarach ludzie często tracą dobytek całego życia. Występuje również bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia i zwierząt.

Duże zadymienie powoduje też zmniejszenie widoczności na drogach, co może doprowadzić do kolizji i wypadków. Takie sytuacje miały już miejsce na drodze nr 7 w okolicach stawów w Jedlińsku.

Pożary traw na nieużytkach, z uwagi na ich charakter i zazwyczaj ogromne rozmiary, angażują wielu strażaków. Każda tego typu interwencja to poważny wydatek finansowy. Bywają sytuacje, że dojazd do miejsca pożaru jest utrudniony, a czasem strażacy muszą pokonać kilkaset metrów pieszo, by do niego dotrzeć.  Wtedy muszą prowadzić działania tylko przy pomocy podręcznego sprzętu gaśniczego czy też burzącego.

 - Strażacy zaangażowani w gaszenie pożarów traw i nieużytków, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia i zdrowia ludzkiego w innym miejscu. Może się zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi związaną z wypalaniem traw, nie dojadą z pomocą na czas tam, gdzie będą bardziej potrzebni - mówi kpt. Konrad Neska. 

Wypalanie traw to także bardzo duże zagrożenie dla lasów. Z uwagi na znaczne zalesienie niektórych obszarów, łąki wraz z terenami upraw rolnych dość często sąsiadują z gruntami leśnymi. Ogień z suchych traw porastających nieużytki niejednokrotnie przenosi się do lasu, niszcząc bezpowrotnie młode drzewostany, a te dojrzałe i starodrzewia poważnie uszkadzając. Akcja gaśnicza przy tego typu pożarach wymaga zdecydowanie większej ilości ludzi i sprzętu.

Pożary traw to nie tylko zagrożenie dla podpalaczy, ale również dla innych osób, w tym także i dla strażaków. Statystyki pokazują, że w pożarach traw naprawdę giną ludzie.

Wypalanie traw jest przestępstwem. Sprawcy podpalenia grozi grzywna do 5 tys. zł, a w przypadku spowodowania pożaru stanowiącego zagrożenie dla życia, zdrowia czy mienia, od roku do 10 lat więzienia. Strażacy apelują o rozsądek.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama