Finansowanie spółki Port Lotniczy Radom od dawna budzi kontrowersje. Niedawno Radosław Witkowski zapowiadał, że po objęciu stanowiska spotka się najpierw ze skarbnikiem miasta, a zaraz potem z prezesem spółki lotniczej.
- Chciałbym wreszcie zajrzeć do tej osławionej szafy prezesa Siwaka. Muszę wiedzieć, jak wygląda finansowanie spółki - mówił dla cozadzien.pl. - Muszę wiedzieć, na jakim etapie są rozmowy z inwestorami i przewoźnikami. Najpierw poznajmy wizję rozwoju lotniska cywilnego prezesa, potem będziemy podejmować decyzje. Mogę tylko obiecać, że decyzje dotyczące Portu Lotniczego Radom będą podejmowane w szerszym kręgu, na pewno nie tylko w gabinecie prezydenta. Tutaj w grę wchodzą ogromne pieniądze, a sprawa będzie rzutowała poważnie na budżet miasta.
Podczas spotkania w czwartek szef Portu Lotniczego przedstawił prezydentowi obecny stan prac na lotnisku i kierunek jego rozwoju.
- Było dużo pytań i wiele odpowiedzi na nie - tłumaczy Radosław Witkowski. - Podczas spotkania zebrałem wiele materiału do analizy i na jego podstawie będziemy podejmować dalsze działania w tej ważnej dla miasta inwestycji.

