Ojojojojoj. Justyna STECZKOWSKA i Edyta GÓRNIAK mają teraz już tylko dwa wyjścia. Albo się pogodzą, albo topór wojenny pójdzie w ruch. Nie ma innych możliwości.
A wszystko to przez... LEONA, czyli syna STECZKOWSKIEJ. Według doniesień tabloidów, a także tego co możemy znaleźć w mediach społecznościowych, okazuje się, że Leoś całkiem polubił się z Panią Górniak. Pomimo, że jego matka nienawidzi jej z całego serca i vice versa... a przynajmniej tak to wyglądało przez lata.

Na imprezie jednej z jutuberek, pojawiły się dzieciaki bogatych rodziców - wśród nich między innymi Leoś i Allan. Co robił syn Steczkowskiej? Stał sobie na DJ'ce ze swoim kolegom i coś tam sobie miksowali. Po paru odegranych trackach, na scenę wpada Edyta Górniak i jak to ma w zwyczaju w najmniej oczekiwanym momencie - zaczyna śpiewać. Wszyscy pod wrażeniem. Leoś skulony w sobie, bo był pewny że Edyta ma za złe, że nazwał ją popierdułką a nie diwą. Może nie dosłownie, ale wiecie o co chodzi.
"Każdy wiedział, że Edyta będzie w klubie, bo na tych urodzinach byli też rodzice solenizantki i inni dorośli, którzy pilnowali swoich nieletnich pociech. Zasady od początku były jasne - zero alkoholu i głupot. [Edyta] Wskoczyła na scenę i przy Leonie i Allanie, którzy zagrali kilka fajnych remiksów i zaczęła śpiewać. Skradła show i chętnie pozowała do zdjęć z Leonem. On na początku był zestresowany, ale gdy zobaczył, że Edyta nie ma do niego urazy to się rozluźnił i zamienił z nią kilka słów. Później opowiadał, że bardzo się kiedyś do niej mylił i że nie rozumie, dlaczego jego mama jest tak do niej uprzedzona."








![Dramatyczny pożar zabrał ich marzenia. Właściciel ujawnił szczegóły [TYLKO U NAS] Dramatyczny pożar zabrał ich marzenia. Właściciel ujawnił szczegóły [TYLKO U NAS]](https://static-radom.cozadzien.pl/data/articles/sm-16x9-dramatyczny-pozar-zabral-ich-marzenia-wlasciciel-ujawnil-szczegoly-tylko-u-nas-1769595746.jpg)







