Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 2 stycznia 2026 19:22
Reklama

Wystawa "Pracownia ul. Lea 44, Kraków" w MCSW "Elektrownia"

W piątek, 27 lutego o godz. 18 Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej "Elektrownia" zaprasza na inaugurację projektu artystycznego "Pracownia ul. Lea 44, Kraków". Wystawa czynna będzie do 26 kwietnia.

Jej tytuł nawiązuje do nowego niezwykłego miejsca, które od ponad roku Piotr Lutyński i jego artystyczni przyjaciele - Marek Chlanda i Ignacy Czwartos -  zamienili na pracownie artystyczne. Budynek, w którym się znajdują to przestrzenie ośrodka zdrowia przy dawnym szpitalu kolejowym w Krakowie, udostępnione na kilka lat przez znanego krakowskiego dewelopera Krzysztofa Tętnowskiego, wielkiego przyjaciela krakowskich artystów.

Wystawa w Elektrowni jest już kolejną próbą teleportacji (tym razem z Krakowa do Radomia) kilku wysoce zindywidualizowanych przestrzeni pracy każdego ze wspomnianych artystów. Obok "pokoi" Chlandy, Lutyńskiego i Czwartosa, znajdą się miejsca dla towarzyszących tej trójce od lat przyjaciół - młodego krakowskiego fotografa  - Marcina Gierata oraz lekarza, kolekcjonera i mecenasa sztuki z Konina - Grzegorza Schmitda.

Intencją tego wydarzenia, którego spiritus movens jest Piotr Lutyński, znany wśród wtajemniczonych jako Mesje, jest chęć pokazania nie tylko dzieł wyżej wymienionych artystów, ale także zaplecza,  które powstaniu tych prac towarzyszyło. Będziemy mieli niezwykłą okazję wspólnie zajrzeć w świat tych kilku indywidualności kreujących własne, specyficzne miejsca, gdzie rodzi się sztuka, gdzie się o niej dyskutuje, gdzie żyje się nią na co dzień. A wszystko to w otoczeniu przedmiotów i zdarzeń/sytuacji "zabranych" wprost z pracowni: stołów i krzeseł, łóżek, szkiców, notatek, projekcji, zaaranżowanych spotkań z poetami,  okazjonalnych muzycznych prób, fruwających gołębi, pośród aromatów nieodzownej mocno zaparzanej po turecku kawy. Zabraknie tam jedynie fajkowego dymu z powodów oczywistych dla galeryjnego otoczenia pokazu.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama