
Po dwóch porażkach z rzędu ekipa z Radomia triumfowała. W hali MOSiR w Tarnobrzegu pokonała outsidera Tauron Basket Ligi, Jezioro Tarnobrzeg.
Mecz nie rozpoczął się jednak dobrze dla Rosy. Tarnobrzeżanie po trzech minutach gry prowadzili 12:0! Tym razem nie powtórzył się jednak scenariusz z Zielonej Góry (wtedy radomianie rozpoczęli od straty 0:14). Co prawda jeszcze dwie minuty przed końcem kwarty otwarcia było 22:13, ale ostatecznie przyjezdnym udało się dogonić rywali na jeden punkt (22:21) po rzucie z dystansu Kamila Łączyńskiego równo z syreną końcową.
Początek drugiej części gry był wyrównany. Po trafieniu Kevina Wysockiego było 32:30 dla miejscowych. Później zespół z Radomia zaliczył serię 9:0 dzięki czemu prowadził siedmioma oczkami (32:39). Ostatecznie po pierwszej połowie goście prowadzili jednym punktem (41:42).
Choć trzecią ćwiartkę lepiej rozpoczęli miejscowi, to z biegiem czasu Rosa przejmowała inicjatywę. Po trafieniach z dystansu Danny'ego Gibsona oraz Johna Turka radomianie prowadzili czterema punktami (57:61).
Ostatnia kwarta to już zdecydowana przewaga ekipy Wojciecha Kamińskiego. Goście rozpoczęli ją od zdobycia dziewięciu oczek z rzędu (57:70). Stało się wtedy jasne, że Rosa tego meczu już nie przegra. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną teamu z Radomia 85:69.
W następnej kolejce Rosa zagra na wyjeździe z Polfarmexem Kutno. Początek meczu w sobotę (17 stycznia) o godz. 17:30.
Jezioro Tarnobrzeg - Rosa Radom 69:85 (22:21, 19:21, 16:19, 12:24)
Jezioro: Johnson 18, Williams 17, Wall 16, Patoka 7, Wysocki 5, Miller 3, Kozłow 3, Pandura
Rosa: Turek 19, Sokołowski 15, Gibson 12, Mirković 11, Adams 8, Jeszke 7, Szymkiewicz 5, Majewski 3, Łączyński 3, Witka 2













