
Siatkarze Cerradu Czarnych Radom odnieśli bezdyskusyjne i zasłużone zwycięstwo w Bielsku-Białej. Podopieczni trenera Roberta Prygla pokonali BBTS bez straty seta.
Radomianie dobrze rozpoczęli to spotkanie. Po ataku Daniela Plińskiego z krótkiej i skutecznym bloku na Bartoszu Bućko było 4:7. Dzięki dobrej postawie Serhiya Kapelusa w polu serwisowym bielszczanie odrobili stratę (7:7). Goście szybko jednak wrócili na prowadzenie (9:12). Jeszcze przed drugą przerwą techniczną trener Piotr Gruszka poprosił o czas dla swojego zespołu. Obraz gry nie uległ jednak zmianie. Wciąż stroną dominującą byli Czarni, którzy po punktowej zagrywce Dirka Westphala prowadzili sześcioma punktami (14:20). Kilka minut później niemiecki przyjmujący zakończył partię otwarcia skutecznym atakiem.
Tuż po rozpoczęciu drugiego seta doszło do niecodziennej sytuacji. Po zagrywce Wojciecha Żalińskiego sędzia liniowy wskazał, że piłka trafiła w boisko. Kamery challenge'u pokazały jednak minimalny aut. Chwilę później pierwszy arbiter, Paweł Ignatowicz wezwał do siebie sędziego liniowego i... odesłał go na trybuny. Do pierwszej przerwy technicznej drużyny zmieniały się na prowadzeniu ale nie było ono wysokie. Bielszczanie mieli jednak problemy ze skończeniem swoich kontrataków (w dwóch setach nie zdobyli w ten sposób ani jednego punktu!) i stąd też wysokie prowadzenie Cerradu Czarnych (11:15), które konsekwentnie w kolejnych minutach radomianie utrzymywali. W końcówce nie dali szans rywalom wygrywając drugą odsłonę do 17.
Podopieczni trenera Piotra Gruszki pokazali jednak na początku trzeciej partii, że chcą w tym meczu jeszcze powalczyć. Po bloku Wojciecha Ferensie na Mikko Oivanenie było 11:7 i szkoleniowiec Czarnych poprosił o przerwę. Kilka chwil później przyjezdni zmniejszyli stratę do jednego punktu (13:12), a po autowym ataku Michała Błońskiego był remis 14:14. Wyrównana gra nie trwała jednak zbyt długo. Kiedy Oivanen obił blok bielszczan było już 18:21. Chwilę później w ataku pomylił się Ferens (19:23), a mecz pewnym zbiciem po prostej z prawego skrzydła zakończył fiński atakujący Cerradu Czarnych.
W następnej kolejce Czarni zmierzą się u siebie z Cuprum Lubin. Mecz odbędzie się w sobotę (10 stycznia), początek o godz. 17:00 w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Radomiu, ul. Narutowicza 9.
BBTS Bielsko-Biała - Cerrad Czarni Radom 0:3 (17:25, 17:25, 19:25)
BBTS: Polański, Ferens, Pilarz, Bućko, Sobala, Kapelus, Dębiec (L) oraz Czauderna (L), Neroj, Buniak, Błoński
Cerrad Czarni: Pliński, Grzechnik, Żaliński, Westphal, Kampa, Oivanen, Kowalski (L) oraz Kędzierski, Bołądź
W następnej kolejce Czarni zmierzą się u siebie z Cuprum Lubin. Mecz odbędzie się w sobotę (10 stycznia), początek o godz. 17:00 w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Radomiu, ul. Narutowicza 9.
BBTS Bielsko-Biała - Cerrad Czarni Radom 0:3 (17:25, 17:25, 19:25)
BBTS: Polański, Ferens, Pilarz, Bućko, Sobala, Kapelus, Dębiec (L) oraz Czauderna (L), Neroj, Buniak, Błoński
Cerrad Czarni: Pliński, Grzechnik, Żaliński, Westphal, Kampa, Oivanen, Kowalski (L) oraz Kędzierski, Bołądź
