W sobotę policjanci z Pionek otrzymali informację o awanturującym się mężczyźnie w jednym ze sklepów. - Gdy na miejsce przyjechali funkcjonariusze okazało się, że młody mężczyzna jest bez koszuli, a przy szyi trzyma rozbite butelki. Mundurowi natychmiast wezwali także karetkę. Mężczyzna był nadpobudliwy, krzyczał i groził, że się zabije. Nie chciał z nikim rozmawiać, ale policjantom podczas negocjacji udało się odwieść niedoszłego samobójcę od tego, co planował zrobić - poinformowała Justyna Leszczyńska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.
Desperatem okazał się 31-letni mieszkaniec Pionek, a przyczyną takiego zachowania najprawdopodobniej był zawód miłosny. Mężczyzna zostałprzewieziony do szpitala.












