Radio Rekord Radom mobilne Radio Rekord Radom mobilne
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

Przygoda jakich mało!

Przygoda jakich mało!
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Ile przebyliście w sumie kilometrów i w ile dni?

- Dzienna trasa wyniosła 120-130 kilometrów, łącznie ok. 870 km. Przebyliśmy ją na rowerach w 7 dni. Z Radomia wyjechaliśmy pociągiem 16 czerwca o godzina 8:52, a wróciliśmy busem 24 czerwca o godzina 11:30.

Jeździliście wyłącznie asfaltem?

- Planowaliśmy jeździć głównie bocznymi drogami, przez wsie, małe miasteczka. Przez pierwsze dwa dni rzeczywiście tak było. Czasem był to asfalt, innym razem droga szutrowa lub kocie łby. Widok starej wsi z zakręcającą drogą z kocich łbów jest wyjątkowy, jednak widok ten z czasem zaczyna powszednieć, a jazda po wybojach daje się we znaki. Dlatego później staraliśmy się wybierać drogi asfaltowe.

Gdzie nocowaliście?

- Połowę noclegów, czyli cztery z ośmiu mieliśmy w namiocie. Dwa razy spaliśmy w domu, raz w stodole i raz w świetlicy. Zatrzymywaliśmy się w mniejszych miejscowościach: Płociczno k. Suwałk, Kamionka Nowa k. Sokółki, Grabowiec k. Hajnówki, Dubów k. Białej Podlaskiej, Kolonia Dobryniów k. Krasnegostawu, Biłgoraj, Sufczyna k. Birczy i Stara Wieś k. Brzozowa.

Łączny koszt to...

- Ok. 250-300 zł na osobę. Bilety w obie strony wyniosły nas ponad 160 zł. Spora część pieniędzy poszła również na jedzenie. Jogurty, banany, bułki, kiełbasa, pączki, zupki, konserwy - to dawało nam energię niezbędną do dalszej jazdy. Codziennie wydawaliśmy ok. 20 zł, w sumie 140 zł. Staraliśmy się wybierać większe sieciowe sklepy zamiast kupować jedzenie w małych sklepikach. Dzięki temu ceny były niższe. W trakcie podróży musiałem wymienić również wkład supportu - koszt 40 zł. W sumie podróż kosztowała mnie ok. 340 zł, Paweł wydał o ok. 80 zł mniej.

Co udało Wam się zwiedzić?

- Kościół Św. Antoniego w Sokółce, w którym miał miejsce cud eucharystyczny, Sobór w Hajnówce, Świętą Górkę w Grabarce, zespół pałacowo parkowy oraz kościół franciszkanów w Białej Podlaskiej, Ośrodek Edukacji Regionalnej w Hołownie, rynek i kościół franciszkanów w Zamościu, a także ładne miasteczka jak: Krasnystaw, Biłgoraj, Jarosław, Tarnogród czy Próchnik.

Najciekawsze przygody podczas wyjazdu...

- Zgubienie buta, który wyleciał ze zwiniętej karimaty. W podobny sposób Paweł zgubił gazety, które kupował po drodze dla swojego kolegi.

Szukając noclegu jednego wieczoru trafiliśmy na pana Tadzia. Kazał do siebie mówić Tadek - był już trochę pijany. Zgodził się nas przenocować, ale powiedział, że zaprowadzi nas do swojego domku na górce. Szliśmy przez jakieś chaszcze, później pod górę w błocie. Wreszcie doszliśmy. Pan Tadzio rozpalił w piecu, w domku było ciepło, szykował się dobry nocleg. Ale gdy mężczyzna zaczął wspominać, że musi zadzwonić po kolegę, żeby przyszedł z flaszką, zdecydowaliśmy o opuszczeniu jego domku. Raczej nic nam nie groziło, jednak po całym dniu jazdy w deszczu woleliśmy się wyspać, niż brać udział w nocnej schadzce z panem Tadziem i jego kolegą (śmiech).

Jazda w deszczu też była ciekawą przygodą. Przez pół godziny od początku burzy nie mogliśmy się zdecydować, jechać czy czekać. W końcu jednak wyruszyliśmy. Najgorszy był początek. Po kilkunastu minutach jazda w koleinach pełnych wody i chlapanie przez przejeżdżające ciężarówki sprawiały że na naszych twarzach pojawiał się uśmiech.

Czy zrealizowaliście wszystkie zamierzone cele?

- Początkowo przyjęty cel wyjazdu to zwiedzenie Wschodniej Polski na rowerach, poznanie nie tylko miejsc, ale też ludzi - a wszystko to możliwie niewielkim kosztem. Zrealizowaliśmy go w dużej mierze.

Pokonaliśmy trasę Suwałki-Ustrzyki Górne. Jednak patrząc z dzisiejszej perspektywy proporcje trochę się przesunęły, a sam dystans zszedł na dalszy plan. Nowe miejsca, nowi ludzie – tym żyliśmy każdego dnia, a gdzieś w tle kolejne przebyte kilometry. Codziennie inne miejsce noclegu, inna rodzina, inne relacje. Wszystkich poznanych ludzi łączyła jedna rzecz - odpowiedzieli na naszą prośbę o pozwolenie na przenocowanie bez wahania. Najczęściej zaraz po naszym pytaniu „Czy moglibyśmy rozbić namioty gdzieś na podwórku?” padała odpowiedź „A co mi to przeszkadza!? Rozbijajcie się gdzie chcecie”. Zawsze przed snem rozmawialiśmy z gospodarzami, u których spaliśmy. Czasem tylko parę zdań, skąd jesteśmy, dokąd jedziemy, a czasem dłuższe rozmowy o historii regionu i miejscach wartych odwiedzenia.

Czego się nauczyliście podczas wyjazdu?

- Podczas wyjazdu nauczyliśmy się wielu rzeczy, zarówno tych związanych z planowaniem, późniejszym przebiegiem samej wyprawy, ale także lepiej poznaliśmy swoje możliwości i ograniczenia fizyczne.

Są też rzeczy, które wiedzieliśmy, ale ten wyjazd potwierdził ich zasadność. Chodzi o dobre przygotowanie sprzętu. Głównie rower, musi przed takim wyjazdem przejść dokładny przegląd. Pozwalało nam to na spokojną i bezpieczną jazdę.

Kiedy i gdzie kolejny wyjazd?

- W planach od dłuższego czasu mamy objechanie Tatr dookoła. Chcielibyśmy to zrobić w dwa dni. Marzą nam się dalsze wyprawy, jak: Włochy, Bornholm, Norwegia. Jednak ze względu na pracę i inne zajęcia pewnie najbliższa, dłuższa wyprawa dopiero w przyszłym roku.

Zapraszamy również do odwiedzania naszej strony: www.rowerem-za-grosze.pl. W ciągu najbliższego miesiąca powinien się tam pojawić film relacjonujący nasz wyjazd.


Norbert Nowocień

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy