Tradycyjne „Bartodziejskie Wykopki” odbywają się cyklicznie od wielu lat. Oczywiście w Bartodziejach. Na miejscu było wiele atrakcji i, jak zaznaczył wójt gminy Jastrzębia, Wojciech Ćwierz, w tym roku było „wyjątkowo bogato”.
– W tym roku muszę powiedzieć, że impreza jest bogatsza niż w latach ubiegłych. Miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich pozyskało dotację z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w ramach programu „Aktywna Wieś” – mówił Wojciech Ćwierz. – Przede wszystkim tradycyjne wykopki to pokaz tego, jak kiedyś wyglądała praca na roli przy zbiorze ziemniaków.
Uczestnicy mogli również spróbować tradycyjnych potraw ziemniaczanych, przygotowanych przez lokalne KGW. Był nawet konkurs „Przysmaki Mazowsza – ziemniaczane rarytasy”, który zorganizował Mazowiecki Oddział Regionalny Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Porozmawialiśmy na miejscu z uczestniczkami konkursu – paniami z KGW z Wolanowa. Przygotowały one „pyzę z kaczką na kiszonym jabłku”.
– Konkurs polega na przygotowaniu przez koła dowolnej potrawy, w której będzie ziemniak. Może być z dodatkami, może być sam – tłumaczyła Beata Kazimierczak z KGW w Wolanowie. – Typowe potrawy z ziemniaków to regionalna porka, kartacze, kluski śląskie czy pyzy. Dużo jest zastosowań ziemniaka w polskich potrawach. Także prawie każda polska zupa zawiera ziemniaka.
„Traktorek samoróbka” p. Ireneusza
Oczywiście niegdyś, dawno temu, wykopki ziemniaków nie były zbytnio zaawansowane technologicznie. Brało się motykę i te ziemniaki się wykopywało. Z biegiem lat ludzie zaczęli wykorzystywać do tego maszyny.
Gdy rozmawialiśmy z wójtem Wojciechem Ćwierzem, ten pochwalił się – już dzisiaj – swoim „traktorkiem samoróbką”. Pojazd został przebudowany przez p. Ireneusza, a wójt go odkupił. Porozmawialiśmy z p. Ireneuszem o tym, jak taką maszynę się buduje.
– Ta maszyna częściowo była przeze mnie poprawiana. Już trochę lat ma, ale cały czas chodzi. Jest niezastąpiona. Rozrusznik już jest zrobiony, ale można go odpalać też na korbę. Ma podnośnik hydrauliczny. Wszystko ma oprócz oświetlenia. Ja go sam nie robiłem. Robił go ktoś inny, a ja od tego kogoś go kupiłem i naprawiłem. Miałem go kilka lat, a teraz niech służy komuś innemu – tłumaczył pan Ireneusz. – Nie ma porównania między wykopkami dzisiaj a chociażby 40 lat temu. Dzisiaj to są kopaczki, są zaawansowane kombajny. Nie ma porównania. Wszystko się rozwija.

Ciekawostka
Źródło: Muzeum PałacuChoć współcześnie ziemniak kojarzy się z tradycyjnym polskim obiadem, jego prawdziwą ojczyzną jest Ameryka Południowa, a dokładniej regiony dzisiejszego Peru i Boliwii. Do Europy warzywo to trafiło w XVI wieku za sprawą hiszpańskich konkwistadorów, jednak początkowo traktowano je tam wyłącznie jako botaniczną ciekawostkę lub roślinę ozdobną.
Historia ziemniaka w Polsce wiąże się nierozerwalnie z postacią króla Jana III Sobieskiego. Według historycznych przekazów, monarcha zachwycił się tą rośliną wiedeńskich ogrodach i po słynnej wiktorii w 1683 roku przesłał jej bulwy swojej żonie, Marysieńce. Podobnie jak na zachodzie kontynentu, w Polsce ziemniaki najpierw zdobiły magnackie ogrody, a do masowej uprawy i na stoły zwykłych obywateli trafiły dopiero w XVIII i XIX wieku, ratując kraj przed powracającymi falami głodu.
Króla Jana III
w Wilanowie
Zobacz także:
Moya Radomka Radom zaczęła sezon od zwycięstwa. Trzy sety i trzy punkty w Mogilnie
Fabryka Broni „Łucznik” w gronie 86 podmiotów realizujących zadania dla Sił Zbrojnych RP


Napisz komentarz
Komentarze