Drużyna gospodarzy, a więc Broni do rywalizacji z 4-ligowcem z Przysuchy przystąpiła z pięcioma młodzieżowcami w wyjściowym składzie. W ten sposób trener Artur Kupiec chciał się przyjrzeć obecnej dyspozycji wychowanków klubu. Radomianie do przerwy jednak ustępowali przysuszanom i przegrywali 1:2. Gole dla Oskara odpowiednio w 11. i 16. minucie zdobywał Tomasz Janiszewski.
- Widać było, że to jeszcze za wysokie progi dla tych młodych zawodników, którzy otrzymali szansę gry w pierwszych 45. minutach – powiedział Artur Kupiec, trener Broni.
Z kolei nie do końca zadowolony z postawy swoich podopiecznych w tej części gry był Łukasz Wiśnik, trener Oskara. - Myślę, że zagraliśmy dobrze, ale brakowało skuteczności. Powinniśmy strzelić jeszcze, co najmniej dwie, trzy bramki do przerwy – oznajmił Wiśnik.
Po zmianie stron w zespole Broni pojawili się nowi zawodnicy, co znalazło przełożenie w obrazie gry. Teraz to radomianie w zasadzie nie opuszczali połowy rywala, ale zdobyli tylko jedną bramkę. Jej autorem został Damian Machajek, który dobił piłkę po swoim, wcześniejszy nieskutecznym strzale.
- Do przerwy przegraliśmy, a po przerwie wygraliśmy. Tak można krótko podsumować ten sparing. Jesteśmy obecnie w okresie ciężkich treningów i to przełożyło się na grę zawodników. Najważniejsze, że nie ma w drużynie kontuzji – zakończył Kupiec.
Broń Radom – Oskar Przysucha 2:2 (1:2)
Bramki: Piotrowski, Machajek – T. Janiszewski 2.
Broń: Zacharski- Pociecha, Kiercz, Jagieła, Dąbrowski, Piotrowski, Jończyk, Chudyba, Goljasz, Śliwiński, Elian Hernandez oraz Pietras, Machajek, Jagiełło, Dias, Kielak, Wolski, Gradzik.














Napisz komentarz
Komentarze