
Przed rozpoczęciem tego pojedynku oba zespoły sąsiadowały w tabeli. Czarni zajmowali dziewiąte miejsce, a jastrzębianie byli oczko niżej z jednym rozegranym meczem mniej. Goście w niedzielne popołudnie dobrze prezentowali się w bloku, którym zdobyli trzynaście punktów (radomianie zaledwie cztery). Ponadto ekipa z Radomia oddała przeciwnikom aż trzydzieści pięć oczek po błędach własnych. Wydaje się, że to zaważyło o triumfie przyjezdnych.
Podopieczni trenera Jacka Skroka dobrze jednak rozpoczęli to spotkanie. Po ataku Damiana Płaskocińskiego prowadzili 14:9. Tej przewagi nie dali już sobie wydrzeć i wygrali 25:17. W drugiej partii już tak dobrze nie było. Jastrzębianie szybko wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Chociaż Czarni na moment zdołali je zniwelować, to w końcówce byli już bezradni i po dobrym zbiciu Filipa Bieguna był remis 1:1.
Zobacz galerię zdjęć z meczu




RCS Czarni Radom - Jastrzębski Węgiel 1:3 (25:17, 20:25, 18:25, 20:25)
RCS Czarni: Firlej, Hamiga, Jarzyna, Faryna, Płaskociński, Machowicz, Pi. Filipowicz (L) i Pa. Filipowicz (L) oraz Kiernoz, Zugaj, Ostrowski
