ANDRZEJ GRABOWSKI wiosną zeszłego roku, poinformował media, że zamierza rozwieść się ze swoją naście lat młodszą żoną. Podobno planował to już wcześniej.
Szkoda tylko, że powodem do rozstania była... choroba jego żony. Anita Kruszewska przeszła dwa udary i częściowo straciła wzrok. Według tabloidów, Grabowski stwierdził, że skoro się rozwodzą, to opiekować się Anitą nie będzie. I tak sobie minęły dwa lata, aż w końcu - sprawa trafi do sądu.
Anita Kruszewska z zawodu była charakteryzatorką, jednak częściowa utrata wzroku nie pozwoli jej powrócić do tego czym się zajmowała. Próbowała różnych terapii i leczeń, jednak dopiero poza granicami kraju znalazła pewne rozwiązanie. Niestety - bardzo kosztowne, a fundusze się wyczerpały. ANDRZEJ GRABOWSKI zaszył się natomiast w posiadłości w Grodzisku. Właściwie, powinienem napisać, że rezydencji, bo lokum wycenia się na około 5 milionów złotych.

- @plotek.pl
Anita natomiast stwierdziła, że dość tego trwania w niebycie - pomiędzy rozwodem, a separacją i chce podziału majątku. Jak czytamy w SuperExpressie, zamierza zawołać przynajmniej 30% wartości domu.
"We wrześniu ma się odbyć pierwsza rozprawa rozwodowa. Oczywiście byłoby dobrze, by do tego czasu doszli do porozumienia i podzielili majątek. Niestety, Andrzej w tej kwestii jest nieugięty i dzielić się nie chce" - informuje tabloid znajomy aktora.
Anita stwierdziła, że sprawy nie będzie komentowała. Co na to GRABOWSKI?
Przynajmniej na sam koniec są zgodni.














