W niedzielę w stolicy miał miejsce wyjątkowy mecz. Lechia kontra Legia, zawsze przyciąga wielu kibiców, nie tylko przed telewizory - ale także na trybuny.
Wśród kibiców, pojawiały się sławy, między innymi Olaf Lubaszenko, Adam Nawałka, Sebastian Fabijański, a także... Pan Prezes Kurski.

Dzisiaj, będzie o tym ostatnim. Uwierzycie, że przyszedł, usiadł na trybunach i... założył na szyję szalik LECHII?!
Cóż, jak możecie się domyślać, kibicom Legii nie przypadło to do gustu. Może poczuli się troszkę oszukani, że prezes publicznej telewizji, zamiast wspierać stolicę, wspiera trójmiasto? A może najzwyczajniej w świecie, nie spodziewali się, że sam Jacek Kurski, pojawi się na trybunach, więc wykorzystali okazję? Tylko, do czego?

- @Przegląd Sportowy
Według tego, co możemy przeczytać w tabloidach, Jacek Kurski został obrzucony plastikowymi kubkami!
Nie podobało mi się zachowanie kibiców, którzy zaczęli rzucać w nas butelkami i kubeczkami. Oczywiście nie groziła nam utrata zdrowia, ale nie było to fajne. -podaje Wyborcza.
Oczywiście, nie omieszkano zadać mu prostego pytania - po kij przychodził Pan na mecz Legii na boisko Legii, wśród kibiców Legii, z szalikiem Lechii?

Jestem człowiekiem kochającym piłkę i lechistą z krwi i kości. Trenowałem w tym klubie jako trampkarz, potem przez wiele lat działałem w organizacjach kibicowskich. Poczułem zew kibica.
Nie, no. Okay.
Gdyby ktoś był ciekawy - mecz zakończył się bezbramkowym remisem.













