PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

Recenzja na lato - "Elizjum"

Recenzja na lato -
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Neill Blomkamp po raz drugi uderza do kin, ponownie ze swoim własnym autorskim projektem s-f. Ten południowoafrykański reżyser dał się poznać już przed czterema laty za sprawą swojego zupełnie nowatorskiego i wizjonerskiego „Dystryktu 9”, który wniósł świeżość do skostniałego ostatnimi laty gatunku. A przy tym zbudował opowieść, która na drugiej płaszczyźnie dotyka najpoważniejszych problemów współczesnego świata – w tym przypadku problemu uchodźców wojennych i nielegalnych imigrantów.

W przypadku „Elizjum” Blomkamp dysponował znacznie większym budżetem, toteż mógł zaszaleć ze swoimi pomysłami. Jest rok 2154. Pod koniec XX wieku na Ziemi całkowicie zanikła klasa średnia, co spowodowało tylko jeszcze większe pogłębienie się różnic pomiędzy najbogatszymi i najbiedniejszymi. W końcu ci pierwsi postanowili opuścić targaną chorobami i wyniszczoną zanieczyszczeniami Ziemię, osiedlając się na wybudowanej na orbicie stacji w kształcie pierścienia, zwanej Elizjum. Zabrali przy tym ze sobą całą najnowocześniejszą technologię i rozwiązania potrzebne na dole. Niektórzy jednak nigdy nie przestali wierzyć, że uda im się kiedyś dostać na Elizjum. Takim kimś jest bohater tej opowieści, Max Da Costa, który będąc jeszcze małym chłopcem obiecał sobie i swojej przyjaciółce z sierocińca, Frey, że kiedyś razem tam się wybiorą.

Max (w tej roli Matt Damon) ma za sobą kryminalną przeszłość złodzieja aut, teraz jednak stara się nie wdawać w tarapaty, pracując przy montażu robotów w Armadyne Corporation. Pewnego dnia dochodzi do wypadku, a zatrzaśnięty w komorze bohater zostaje wystawiony na ogromną dawkę promieniowania. Postawiona przez robota medycznego diagnoza jest krótka: umrze za pięć dni. Chyba że uda mu się dostać do jednej z dostępnych na Elizjum kapsuł medycznych, które są w stanie wyleczyć wszystko...

Design a la Blomkamp

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Film zachwyca swoim unikalnym designem, bardzo charakterystycznym dla wszystkiego, za co kiedykolwiek zabrał się Blomkamp (poza dwoma filmami warto wspomnieć o jego licznych krótkometrażówkach i reklamach dla producentów samochodów – wyświetlane przed laty w telewizji tańczące roboty-samochody). Skojarzenia chociażby z serią gier wideo Halo nasuwają się same, Neill miał zresztą przed paru laty zająć się wraz z Peterem Jacksonem jej ekranizacją, jednak projekt nigdy nie doszedł do skutku. Może kiedyś temat ruszy dalej, chociaż „Elizjum” wydaje się być właśnie tym niezrealizowanym projektem. S-f jakie nam serwuje jest oryginalne, a przy tym można przyznać, że taki scenariusz dla naszej planety jest realny. Ludzie mieszkają w slumsach, szpitale są przepełnione. Patrolujące ulice roboty wydają się zaawansowane technologicznie, ale jednocześnie budzą skojarzenia, że kiedyś będą je robiły firmy, które obecnie zajmują się produkcją kosiarek do trawy. Także uzbrojenie w filmie, choć futurystyczne, wydaje się całkiem garażowo produkowane. Zwłaszcza mocno przerobiony AK-47, który już chyba nigdy nie wyjdzie z mody. Pojazdy są raczej standardowe. Z kolei Elizjum to piękne wille, pałace i ogrody zbudowane po wewnętrznej stronie orbitującego wokół Ziemi satelity. Prawdziwy raj dla tych, którzy tam nigdy nie żyli. Wypada również wspomnieć o noszonym przez większość filmu przez Maxa egzoszkielecie, potęgującym jego siłę i szybkość, aby uczynić go lepszym w walce. Prosty koncept, a jednak do tej pory omijany w kinie. W rzeczywistości jednak jest to gorący temat  we współczesnej technice wojskowej i z pewnością będzie jeszcze nie raz eksploatowany w kinie w najbliższych latach.

Matt - zwykły facet

Scenariusz został ciekawie poprowadzony. Nie jest zbyt oryginalny, stara się jednak nie dać przewidzieć, przez co stale zastanawiamy się, co się stanie dalej. Matt Damon należycie spisał się w swojej roli. Chociaż nie cieszy się wśród kinomaniaków wygórowaną opinią, dobrze się sprawił jako zwykły facet postawiony w niecodziennej sytuacji. Zarządzającą Elizjum Delacourt zagrała Jodie Foster – postać złą, dwulicową, przebiegłą i surową. Zaskakuje na plus w tym filmie. Mamy wreszcie Sharlto Copleya, który w „Dystrykcie 9” grał głównego bohatera – postać raczej normalną, pozytywną. Tutaj sytuacja odwróciła się o 180 stopni: pełni funkcję uśpionego agenta Krugera, szefa najemników, pozbawionego manier i moralności prostaka kochającego zabijać. Idealny przeciwnik dla będącego jego całkowitym przeciwieństwem Maxa.

„Elizjum” podobnie jak „Dystrykt 9” stara się także dotknąć problemów współczesnego świata. Tym razem jest to dostęp do opieki zdrowotnej, tak łatwo dostępnej dla wszystkich tych, którzy są za nią w stanie zapłacić i tak ograniczonej dla tych, których na nią nie stać. To dobry pomysł, aby przemycić pod płaszczem opowieści s-f uniwersalny przekaz, który dotyka nas wszystkich, i jednocześnie szkoda, że inne filmy z gatunku już tego nie robią lub robią to bardzo rzadko, podczas gdy lata temu taki „Łowca androidów” stawiał przed nami pytanie, o istotę człowieczeństwa.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Werdykt: „Elizjum” nie jest aż tak świeży, nowatorski i nie wstrząśnie niczyim światem, stanowi jednak bardzo dobre kino s-f, równie udane jak „Niepamięć” sprzed paru miesięcy. Dobrze, że gatunek znowu kondycyjnie zaczyna zwyżkować. I przy okazji jest to bardzo dobre zwieńczenie serii blockbusterów tego lata.

Tomasz Woźniak

loading...
Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy