Radomska drużyna w finale lotów Red Bull

Radomska drużyna w finale lotów Red Bull
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Radomska drużyna powalczy o wygraną podczas 5. Konkursu Lotów Red Bull. Do wielkiego finału zakwalifikowano 40 najlepszych zespołów.  Pierwsze tego typu loty odbyły się w Poznaniu w 1999 roku. Tegoroczna edycja Konkursu Lotów Red Bull odbędzie się w samym sercu Gdyni, 16 sierpnia – w okolicy Bulwaru Nadmorskiego, Plaży Miejskiej oraz Skweru Kościuszki.

W zawodach Red Bull uczestniczą  ekipy uzdolnionych konstruktorów i  odważnych pilotów. Drużyna musi zaprojektować, zbudować i polecieć własnoręcznie wykonaną maszyną latającą, która będzie napędzana wyłącznie siłą ludzkich mięśni. Ekipa może składać się maksymalnie z czterech osób, tj. pilota oraz trzech osób obsługi naziemnej. Wygra zespół, który skacząc z sześciometrowej platformy pokona najdłuższy dystans w locie. Aktualny rekord wynosi 78 m i został ustanowiony w 2013 r. w USA.

Każdy lot będzie oceniany przez jury w skład, którego wchodzą: Alan Andersz, Łukasz Czepiela, Adam Małysz i Paulina Przybysz. O zwycięstwie zadecyduje nie tylko długość samego lotu. Zespoły zostaną poddane ocenie pod względem kreatywności konstrukcji oraz wrażenia artystycznego. 

Województwo mazowieckie będzie drugim najsilniej reprezentowanym regionem podczas  konkursu lotów Red Bull. Z naszego województwa wystartuje siedem drużyn, w tym jedna z Radomia.


"Na koniec świata i jeszcze dalej!"


Toy Story Crew to czterech chłopaków z Radomia, którzy swoje zwariowane pomysły postanowili wcielić w życie i sprawdzić się na konkursie dla entuzjastów latania. W skład zespołu wchodzą: Mateusz Jaworski – kapitan, pomysłodawca ekipy, studiuje prawo. Mateusz Napiórkowski – pilot, konstruktor maszyny, studiuje lotnictwo. Rafał Darecki – wykonawca rysunku machiny, studiuje budownictwo i Bartłomiej Dudek, który także studiuje prawo. Ekipa będzie miała okazje zmierzyć się z konkurencją i powalczyć o względy jury oraz publiczności.

Radomski zespół swoją machinę latającą zaprojektował czerpiąc pomysł z filmu animowanego - Toy Story. Postacią, która ich zainspirowała do działania to nikt inny, jak Buzz Astral, strażnik kosmosu, którego ulubionym powiedzeniem jest: „Na koniec świata i jeszcze dalej”.  - Pomysł zrodził się w trakcie przygotowań do sesji - wyjaśnia Mateusz Jaworski. - Przeczytałem informacje na temat konkursu lotów Red Bull. Zadzwoniłem do chłopaków, skrzyknęliśmy się i... udało się. Zostaliśmy zakwalifikowani i teraz przygotowujemy się do finału.

Załoga zainspirowała się konstrukcją skrzydeł Buzza, choć jak większość zapewne wie, że latanie nie było jego mocną stroną.  - Toy Story to nasza bajka z dzieciństwa. Wzorowaliśmy się na Buzzie, choć wiemy, że latanie mu nie wychodziło, ale on miał determinacje i nie poddawał się. Dlatego też mam nadzieję, że nam wyjdzie - mówi kapitan drużyny.

Maszyna Toy Story Crew  ma 10 m długości na 2,5 m. szerokości. Do Gdyni zostanie przewieziona w czterech częściach.

Domowi awiatorzy i Misjonarze pasjonaci

Zespoły, które zostały zakwalifikowane do konkursu można podzielić na dwie grupy. Pierwsza to tzw. domowi awiatorzy. Są to ekipy, które nie mają doświadczenia lotniczego, ale niezrażone tym faktem zapowiadają walkę o jak najdłuższy lot, co znalazło też swoje odzwierciedlenie w projektach ich machin. Do tej grupy należą załogi: Bobby Burger Team (Warszawa), Dziewiczy Lot (Pruszków), Husarolot Howdu (Warszawa), Smokolot (Warszawa) i Toy Story Crew (Radom). Co ciekawe dwie załogi (Dziewiczy Lot i Smokolot) czerpią inspirację z tego samego źródła - bajki o smoku Szczerbatku. Wzorują się także na modelach włoskiego wynalazcy doby renesansu. 
 
Druga, zdecydowanie mniejsza grupa to tzw. misjonarze pasjonaci. Dla nich długość lotu nie ma znaczenia, liczy się przekaz. iTaxi Super Heroes (Warszawa) stawia na edukację pasażerów taksówek poprzez zwrócenie uwagi na problem nielegalnych przewozów. Ekipa wystartuje w Batmobilu. Natomiast jeszcze inne cele przyświecają Wybuchowej Mieszance (Warszawa), która przygotowuje Bombę. – Jedziemy, żeby spaść. Nie zakładamy, że bomba poleci – nie pozostawia wątpliwości Jan Woźnica, kapitan. Pomysł na bombę zrodził się po obejrzeniu filmu Stanleya Kubrica ”Doktor Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę". 

Jak przyznaje kapitan Toy Story Crew, zakwalifikowane drużyny dzielą się na takie, które stawiają na wygląd lub dynamikę. - My natomiast staraliśmy się połączyć te dwie rzeczy - wyjaśnia.

Za radomską drużynę trzymamy kciuki i życzymy im dalekich lotów!


Katarzyna Skowron, Red Bull, fot. Red Bull, Marek Jaworski,

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy