W niedzielnym (17 sierpnia) pojedynku pomiędzy Olsztyn Lakers a Green Ducks Radom w ramach Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II, radomskie Kaczory nie dały szans rywalom i wygrały aż 61:0.
Zwycięstwo w tym meczu było im niezbędne do dalszych marzeń o awansie do fazy play-off. Kaczory zdeklasowały miejscowych Lakersów na ich własnym terenie. Po osłabionym kontuzjami zespole nie było już śladu, a przeszkodą na drodze do kolejnego tak pewnego zwycięstwa nie stała się nawet długa i męcząca podróż radomian.
- Jestem dumny z mojego zespołu. Chłopaki pokazali kawał dobrego futbolu, ale to dopiero początek drogi do wymarzonych play-off. Zrobiliśmy kolejny krok i dzięki ciężkiej pracy chcemy stawiać kolejne. Walka dalej trwa, a my nie zwalniamy tempa - powiedział po meczu Piotr Kowalewski, prezes Green Ducks Radom.
Radomska ekipa zapisała na swoim koncie aż 9 przyłożeń. Zdobyli je Aleksander Gołąbek, Bartłomiej Sikora, Karol Siczek, Michał Podkowa, Kacper Jędrzejewski oraz odpowiedzialny za udane podwyższenia Damian Cheda.
- Zdawaliśmy sobie sprawę nie tylko z ogromnego doświadczenia ale również z dużej siły fizycznej przeciwnika. Mimo to, udało nam się udowodnić, że tworzymy monolit. Zagraliśmy dobrze w defensywie. Przeciwnik tylko raz groźnie zbliżył się do naszego pola punktowego. Pozostałe akcje kończyły się na trzech lub czterech próbach. Z kolei ofensywa udowodniła dziś, jaki drzemie w niej potencjał. Akcje podaniowe zakończone przyłożeniami, a także te biegowe dały upragniony sukces. Jesteśmy dumni ze swojej postawy. Jesteśmy trochę poobijani i mamy niewielkie urazy, ale po takim zwycięstwie zregenerujemy się na pewno szybciej. Teraz czeka nas luźniejszy tydzień treningów, a potem rozpoczniemy mocne przygotowania do meczu z BEagles - dodał Adam Kurasiewicz, cornerback Green Ducks Radom.
Kolejny mecz drużyny Green Ducks Radom z BEagles Warszawa odbędzie się we wrześniu w Radomiu.
Olsztyn Lakers - Green Ducks Radom 0:61
MN / Green Ducks Radom / fot. archiwum cozadzien.pl