Broń uratowała remis w starciu z Widzewem II

Broń uratowała remis w starciu z Widzewem II
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Sporo działo się w piątkowym (18 kwietnia) meczu Broni Radom z rezerwami Widzewa Łódź. Piłkarze z Narutowicza przegrywali już 0:3, ale zdołali doprowadzić do remisu, a wyrównującą bramkę zdobyli w doliczonym czasie gry.

Zapis relacji live - TUTAJ

Nie było wiadomo w jakim składzie przyjedzie drugi zespół Widzewa, spekulowano, że może zostać wzmocniony kilkoma zawodnikami z pierwszej drużyny, która w ten weekend nie rozgrywała meczu w T-Mobile Ekstraklasie. Okazało się jednak, że w składzie gości nie było zawodników starszych niż z rocznika 1993.

Młodzież z Łodzi sprawiła sporo problemów ekipie prowadzonej przez trenera Tomasza Dziubińskiego. Pierwsze pół godziny gry to sporo niedokładności z jednej i drugiej strony, brakowało też sytuacji podbramkowych. W 33 minucie przyjezdni oddali pierwszy celny strzał na bramkę Michała Majosa i od razu zdobyli gola. Po podaniu Maksymiliana Rozwandowicza sam na sam z golkiperem Broni wyszedł Bartosz Narożnik i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Sześć minut później Narożnik wystąpił w roli asystującego. Dośrodkował w pole karne, a tam czekał Krystian Kolasa, który podwyższył na 2:0. Przy obu tych bramkach nie popisała się defensywa gospodarzy. Chwilę potem groźny strzał na bramkę gości oddał Piotr Nowosielski, ale dobrą interwencją popisał się bramkarz Widzewa.

Zobacz galerię zdjęć z meczu

Druga połowa rozpoczęła się dla Broni fatalnie. Po dograniu Piotra Bartłoszewskiego na piątym metrze niepilnowany był Kolasa, który trafił do pustej bramki i zaliczył tym samym swoje drugie trafienie tego popołudnia. W 66 minucie Broń zdobyła kontaktowego gola. W polu karnym faulowany był Mariusz Marczak. Jedenastkę na bramkę zamienił sam poszkodowany. Prawie kwadrans później było już 2:3, a gola strzałem głową zdobył Piotr Nowosielski. Podopieczni trenera Dziubińskiego zerwali się do ataków, aby doprowadzić do remisu i to się opłaciło. W doliczonym czasie gry dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Mikołaj Skórnicki, który wpakował piłkę do siatki strzałem głową i mecz zakończył się podziałem punktów.

- Uczulałem chłopaków, że przyjedzie drużyna złożona z młodzieżowców. Okazała się ona zespołem bardzo dobrym. Przespaliśmy pierwszą połowę, nie biegaliśmy tylko chodziliśmy. W przerwie padło sporo gorzkich słów i zadanie na pierwsze piętnaście minut drugiej połowy było takie żeby ruszyć do przodu, natomiast straciliśmy trzecią bramkę. Chwała mojej drużynie, że ze stanu 0:3 doprowadziliśmy do remisu i mamy punkt. Trzeba zastanowić się nad kilkoma pozycjami na boisku, bo dzisiaj było za dużo błędów - powiedział po meczu Tomasz Dziubiński, trener Broni Radom.

Broń Radom - Widzew II Łódź 3:3 (0:2)
Bramki: Marczak 66' (k), Nowosielski 78', Skórnicki (90+3') - Narożnik 33', Kolasa 39', 54'

Broń: Majos - Rdzanek, Skórnicki, Gorczyca, Budziński, Leśniewski (Wichucki 70'), Sałek, Oshikoya (Bojek 46'), Lach, Marczak, Nowosielski
Widzew II: Wlazłowski - Czapliński, Pankowski, Kasperkiewicz, Kozłowski, Kolasa (Lipski 83'), Grube, Rozwandowicz, Bartłoszewski (Marcioch 71'), Warchoł, Narożnik (Marat 90')

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy