„Lekkie” produkty

„Lekkie” produkty
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Produkty „light” kojarzą się najczęściej z żywnością niskokaloryczną, taką którą można bezkarnie jeść nawet wtedy, gdy jest się na diecie. Do takich wniosków zwykle dochodzimy po przeczytaniu umieszczonych na produktach spożywczych haseł takich jak: „mniej kalorii”, „mniej tłuszczu”, „bez dodatku cukru”. Niestety, informacje te wcale nie muszą być jednoznaczne z tym, że produkt jest niskokaloryczny i że nie można od niego przytyć.

Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ.

„Light” nie znaczy niskokaloryczny

Na początek warto uściślić pojęcie żywności niskokalorycznej oraz produktów „light”. Żywność niskokaloryczna (lub niskoenergetyczna) to taka żywność, która w 100 g dostarcza nie więcej niż 40 kcal. Spośród naturalnych produktów jadanych na co dzień tak niską kalorycznością charakteryzują się jedynie warzywa i owoce, i to nie wszystkie – bogate w węglowodany warzywa takie jak bób, groszek, kukurydza, ziemniaki oraz owoce takie jak czereśnie, winogrona czy banany dostarczają więcej kalorii. Produkty oznaczone jako „light” mogą być niskokaloryczne, ale niekoniecznie. Pojęcie „light” odnosi się bowiem nie do ilości energii jaką dostarcza produkt w określonej ilości (zwykle 100 g lub 100 ml), ale jego kaloryczności lub zawartości tłuszczu w stosunku do tradycyjnego odpowiednika. Za produkty „light” uważa się takie produkty, które w stosunku do produktu tradycyjnego dostarczają przynajmniej o 30% mniej kalorii lub o 50% mniej tłuszczu.

Woda i wypełniacze

Najprostszą metodą obniżenia kaloryczności produktu jest jego odtłuszczenie, czego przykładem jest chude mleko. Kaloryczność żywności można dodatkowo zmniejszyć eliminując lub ograniczając dodatek cukru, mąki czy jaj. Zamiast w nich w produkcie muszą znaleźć się składniki zastępcze. W przypadku „odchudzonych” margaryn w miejscu usuniętego tłuszczu pojawia się woda. Typowymi składnikami słodyczy „light” są sztuczne słodziki, pełniące funkcje „wypełniaczy” polialkohole i błonnik oraz cała gama innych dodatków kształtujących smak i strukturę produktu. Część z tych dodatków stanowią substancje naturalne, nie mniej jednak musimy liczyć się z tym, że wraz z produktami „light” oprócz dobrze nam znanych składników dostarczamy sobie również te, o których istnieniu prawdopodobnie nawet nie wiedzieliśmy.


„Light” nie znaczy lepszy

Żywność o obniżonej wartości energetycznej produkowana jest głównie z myślą osobach, które chcą schudnąć. Produkty zaliczane do tej grupy nie odchudzają, ale z pewnością pomagają utrzymać reżim narzucany przez dietę. Jeśli ktoś ma słabość do słodyczy oraz deserów bez wątpienia dobrym pomysłem jest zastąpienia czekoladowego batonika – wzbogaconym w błonnik batonikiem zbożowym, a pełnotłustego serka homogenizowanego – serkiem niskotłuszczowym. Pamiętajmy jednak, że produkty „light” mogą stanowić pułapkę, zwłaszcza dla łasuchów, którzy są przekonani, że żywność tego typu można jeść bez ograniczeń. Oprócz tego, że produkty „light” dostarczają często znacznie więcej kalorii niż nam się wydaje, jest jeszcze jeden problem. Zjadając większe ilości pokarmów, nawet tych niskokalorycznych, przyzwyczajamy nasz żołądek do większych porcji. Konsekwencją tego może być to, że sięgając po tradycyjną żywność, będzie nam trudno zadowolić się normalnymi porcjami.

Na co zwracać uwagę?

Zanim zdecydujesz się na zakup produktu „light” dokładnie przeczytaj informacje dotyczące wartości odżywczej (kaloryczności, zawartości białka, tłuszczów, węglowodanów, sacharozy) i porównaj go z produktem tradycyjnym.
Kaloryczność produktów często podawana jest w przeliczeniu na porcje. Miej na względzie, że porcja nie zawsze oznacza całe opakowanie. Uwaga ta dotyczy to zwłaszcza „lekkich” słodyczy takich jak batoniki, ciasteczka, cukierki i czekolada.
Wybieraj produkty „light” jak najbardziej naturalne, z jak najmniejszą ilości substancji dodatkowych. Jeśli jesteś alergikami lub cierpisz na schorzenia związane z zaburzeniami metabolizmu takie jak fenyloketonuria, zwróć uwagę, czy produkt nie zawiera substancji, które mogą Ci szkodzić.
dr Joanna Anna Walczak


Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.



Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy