PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjEiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

Wiwisekcja absurdu, czyli "Beckett" w Powszechnym

Wiwisekcja absurdu, czyli
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Premierowy spektakl radomskiego teatru łączy w sobie cztery jednoaktówki Samuela Becketta: "Kroki", "Kołysankę", "Katastrofę" i "Przychodzić i odchodzić".  Irlandzki dramaturg, prozaik i noblista nie bez powodu został uznany za twórcę teatru absurdu i ten właśnie absurd i skrajny pesymizm zobaczyć możemy w przedstawieniu "Beckett". I nie tylko... Każde zdanie, gest, mimika, ruch sceniczny aktorów podkreśla zarazem bezsensowność ludzkiej egzystencji. W spektaklu przenosimy się w groteskowe i przerysowane życie bohaterów sztuki, których dręczy samotność czy doświadczenie choroby - aż przyjdzie śmierć.

W każdej z jednoaktówek świat przedstawiony zdaje się być niedookreślony, ale też czas i miejsce nie odgrywają tu żadnej roli. Czas jest trwaniem bez przeszłości, teraźniejszości czy przyszłości. Akcja dzieje się tu i teraz, w obrębie kwestii postaci mówiącej.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Podkreśla to również praktyczny brak scenografii, gdzie najważniejszą rolę ogrywa człowiek. Na scenie zobaczymy jedynie fotel bujany, drewniane krzesło, mały postument. Obserwować mamy przecież wewnętrzny dramat. Nieważne są w tym spektaklu cechy indywidualne czy tożsamość postaci. Ważny staje się jej uniwersalizm - każdy z nas mógłby się znaleźć w sytuacji odgrywanej przez danego bohatera.

Waldemar Śmigasiewicz z wielką precyzją oddał na deskach teatru wizję absurdalnej rzeczywistości, zawartą w czterech jednoaktówkach. Podczas "Kroków" na scenie pojawiła się w podartym długim płaszczu kobieta, która poruszała się jedynie po oświetlonej krótkiej drodze - wówczas widz skupiał się na rozdzierających, samotnych krokach. Dźwięk stukotu jej butów towarzyszył rozmowie z niedołężną matką.

Następnie na scenę wkroczyła Danuta Dolecka, która zasiadając na fotelu bujanym wcieliła się w osamotnioną, czekającą na śmierć kobietę. To właśnie "Kołysanka" w rytm, której czeka się na pożegnanie życia. Czarę goryczy dopełnia "Katastrofa", gdzie w ciemnościach trzy postacie przygotowują przedstawienie: Reżyser, Asystentka i Aktor, stojący w czarnym płaszczu na postumencie. Asystentka porusza się po ciemnej scenie, wykonując polecenia Reżysera. Postaci znajdują się w trzech oświetlonych punktach, tworzących wierzchołki trójkąta. W ich role wcielili się: Adam Majewski, Katarzyna Dorosińska i Robert Mazurek. Na koniec Reżyser z widowni ocenia efekty swojej pracy, mówiąc: "No to mamy tę nasza katastrofę". Wówczas nieruchomy dotąd Aktor podnosi głowę. I to jeszcze nie koniec. Na scenie rozgrywa się jednoaktówka "Przychodzić i odchodzić" - pesymistyczny wymiar rzeczywistości zostaje potrojony. A to za sprawą trzech kobiet, które zasiadając na drewnianej ławce, prowadzą pozorny dialog.

W spektaklu reżyser Waldemar Śmigasiewicz nie próbuje rozwikłać tajemniczości Beckettowskiej sztuki, ale pozostawia tę możliwość widzom spektaklu. A pytań pozostaje wiele. 

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Przedstawienie "Beckett" w najbliższym czasie możemy zobaczyć w radomskim teatrze 5, 6, 8, 9 stycznia.

Dorota Trojanowska/Fot. Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy