Wokół meczu Znicz - Radomiak

Wokół meczu Znicz - Radomiak
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

O czym mówić po meczu w Pruszkowie? Rozwodzić się na temat mitycznej klątwy tego miejsca? Bez sensu. Rozwodzić się na temat mitycznej klątwy wiosny? Jeszcze mniej sensu. Chociaż ładnie to brzmi, nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Ta jest taka, że w Pruszkowie radomian pokonała własna głupota, a wiosna jest generalnie trudniejszym okresem dla piłkarzy. Po jesieni na miejscach premiowanych awansem były Radomiak, Widzew i Elana. Wiosną te zespoły zdobyły: trzy, pięć i cztery punkty. Odniosły łącznie trzy zwycięstwa. "Zieloni" nie są wcale w gorszej dyspozycji niż jesienią, kiedy też zawodzili na wyjazdach, a gromili u siebie. Nie ma co dorabiać do tego ideologii, nie ma co gloryfikować zwycięstw i ostro ganić porażek, dopóki jedne lub drugie nie zdarzą się seriami. Postanowiłem więc trochę pochwalić, a trochę skarcić piłkarzy w sposób mam nadzieję merytoryczny i odnieść rozszerzyć kilka tematów z konferencji trenera Banasika. Show must go on...

Najlepsi kontra najgorsi

Jeden z najlepszych meczów w sezonie. Pełna dominacja, kontrola, bezlitosne punktowanie rywala. Tak mogła wyglądać lista pochwał dla "Zielonych" po meczu w Pruszkowie. W zasadzie, to do przerwy tak właśnie wyglądała. Oglądając mecz w Pruszkowie, porównując pierwszą i drugą połowię, można było mieć wrażenie, że w obydwu częściach spotkania wystąpili inni zawodnicy. Pierwsze 45 minut to najlepsza połówka Radomiaka w tym sezonie, na pewno w tym roku. Przed tygodniem, kiedy "Zieloni" ograli Rozwój, oddali 23 strzały, ale rywale mieli swoje szanse. Tymczasem przeciwko Zniczowi radomianie w ciągu 45 minut oddali 20 strzałów (!, średnio co nieco ponad 2 minuty strzelali na bramkę rywala), a rywali stać było na JEDNO uderzenie, po stałym fragmencie gry i to w środek bramki. Taktyka Znicza? WWW - wybij, wykop, wyp..., byle dalej od bramki. Ośmiu obrońców i dwóch defensywnych pomocników. 

Po przerwie? W strzałach 7-7, w grze Radomiaka kompletny chaos, druga linia nie istnieje, obrona bawi się w "piłka parzy". Pierwszy gol to taktyczny kryminał: Leandro zostaje w środku pola, piłka przerzucona na jego stronę boiska. Damian Jakubik jest tam sam, ma jednego piłkarza do krycia, drugiego z piłką. Przez chwilę stoi, po czym dobiega do rywala, w tym czasie on zagrywa do zawodnika, którego prawy defensor "odpuścił". Leo go goni, ale jest już za późno, próbuje mu pomóc Michał Grudniewski, który przez to odpuszcza "swojego" rywala, ten dostaje piłkę, z asekuracją Grudniewskiego zaspał Maciej Świdzikowski, a z pięciu metrów w bramkę trafi nawet ślepy. Przy drugim golu za to Brazylijczyk był już w defensywie (teoretycznie, bo był ustawiony na kontrę). Niestety, bo wjazd od tyłu tzw. "saniami" nie mógł zakończyć się dobrze, nawet jeśli zawodnik trafił wcześniej w piłkę. Tak się po prostu nie robi, zwłaszcza, kiedy nie ma żadnego zagrożenia. Nie wiem, skąd protesty piłkarza względem sędziego, który zresztą śmiało mógł pokazać mu drugą żółtą kartkę (inna sprawa, że pierwszej być nie powinno). To już drugi rzut karny przeciwko Radomiakowi wiosną i drugi sprokurowany przez skrzydłowego. Zresztą Brazylijczyk zwykle jest wiosną w słabszej formie, co znajduje potwierdzenie w tym sezonie. W trzech meczach wypracował tylko jednego gola (jesienią łącznie prawie 30). Chyba, że tego zaliczymy, jako asystę dla rywali... Postawę przy trzeciej bramce skomentował już trener Dariusz Banasik, więc ja odpuszczam. Jego słowa można znaleźć poniżej.

http://www.cozadzien.pl/sport/d-banasik-potrafimy-grac-problem-jest-w-glowach/54660

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjciIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+PHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Ryba psuje się od głowy

Szkoleniowiec zasługuje zresztą na wyróżnienie. Trzeba docenić to, że nie chowa się za gardą, nie szuka wymówek, tylko wprost tłumaczy kibicom jak jest. Wątpliwe zmiany? Ok, można się przyczepić, ale Dariusz Banasik wyjaśnił na konferencji, dlaczego musiał "szyć" z czego się dało. Postawa zawodników? Bez owijania w bawełnę, wskazał gdzie jest problem. Ciężko zresztą nie odnieść wrażenia, że "klocki" faktycznie są poukładane właściwie. Wybory trenera, takie jak gra na skrzydle Adamem Banasiakiem, bronią się, bo tak jak wspomniałem, w pierwszej połowie zespół chodził jak w zegarku. Bronić przestają się sami zawodnicy, kiedy odpuszczają założenia, ogarnia ich strach i popełniają błędy, a to ciężko zmienić pokrzykami zza linii bocznej. Szkoleniowiec ma rację - problem jest w głowie, a trener odpowiada za nogi. To zbyt odległe części ciała, żeby mieć na nie wpływ. Jedyną opcją, żeby trener od nóg wpłynął na głowę, jest dotarcie do niej przez pobliskie kończynom dolnym części ciała, czyli przekazanie zawodnikom, żeby na boisku pokazali jaja, zamiast wystawiać dupę na pasy.

"Sędzia nie miał racji..."

Przyklasnąć trenerowi można też w sprawie sędziów. Dariusz Banasik nie chciał komentować pracy arbitra w meczu ze Zniczem (nawiasem mówiąc, "ulubieńca" Radomiaka, Marcina Szczerbowicza). I my tu trenera poprzemy. Tak, możemy dyskutować na temat jego decyzji i popełnionych błędów. Rzut karny należał się "Zielonym". Klubowa telewizja zrobiła też zoom na akcję, po której został podyktowany rzut karny, z której wynika, że Znicz nie powinien dostać wtedy rzutu rożnego. Zadajmy sobie jednak jedno pytanie - i co z tego?

Takie pytanie zadał sobie chyba trener Banasik, który sędziom już odpuścił i wygłosił ważną i prawdziwą opinię na temat tego, jak wiele "jedenastek" jest dyktowanych w drugiej lidze. Mając znajomych w innych klubach co chwilę słychać głosy o tym, że sędzia skrzywdził tę, czy inną drużynę. Że ty nie podyktował, tam niepotrzebnie wyrzucił, a gdzie indziej to w ogóle sędziował na krzyki. To fakt, który znamy z wielu meczów "Zielonych". Faktem jest też, że sędziowie więcej Radomiakowi zaszkodzili niż pomogli. Tylko co to zmienia? Czy jeśli powiemy, że jedyny kontakty sędziego Szczerbowicza z gwizdkiem powinny zakończyć się na etapie, kiedy używał go jego wuefista, coś to zmieni? Czy jeśli trener oburzy się na jego pracę na konferencji, to pozwoli uniknąć takich wpadek w przyszłości? Historia pokazuje, że nie.

http://www.cozadzien.pl/sport/kompromitacja-radomiaka-w-pruszkowie/54650

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjQxIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Błędy arbitrów zdarzają się na całym świecie. Wystarczy spojrzeć, jak wiele pretensji do pracy sędziów jest po meczach Ekstraklasy. Czego oczekujemy po drugiej lidze? Jeśli na najwyższym w kraju poziomie zdarzają się fatalne pomyłki, a pracują tam sędziowie międzynarodowi i profesjonaliści, to czego spodziewać się po drugiej lidze? Bądźmy szczerzy - wielu sędziów w drugiej lidze prezentuje żenujący poziom. Każdy w Radomiu o tym wie, każda inna drużyna też zdaje sobie z tego sprawę. Nie zmienimy tego, a skoro nie można czegoś zmienić, to należy zostawić to w spokoju i zaprzątać sobie głowę innymi rzeczami. Na przykład takimi, jak wygrywać mimo słabej pracy sędziów, co przecież już się udawało. Gdyby w Pruszkowie wystarczająco wiele razy piłkarze trafili w duży prostokąt na końcu boiska i nie zaczęły im się plątać nogi przy prowadzeniu 2:0, to o błędach Szczerbowicza nikt by nie mówił, tak jak zapominane były pomyłki innych w wygranych spotkaniach.

Wstyd

Na zakończenie jeszcze jeden temat z pomeczowej konferencji prasowej, na której zapytałem trenera Dariusza Banasika o to, czy w szatni padło słowo "wstyd", które powinno opisać to, co czują po meczu zawodnicy Radomiaka. - To dobre podsumowanie. Ostatnio były mocne słowa, teraz w szatni była cisza. Głowy spuszczone. Wszyscy zdają sobie sprawę, co wygranie tego meczu mogło nam dać, a brak wygranej stawia nas w takiej samej sytuacji, albo i gorszej - odparł szkoleniowiec "Zielonych".

Piłkarze nie mogą się jednak załamywać. Oczywiście, można przeczytać wiele gorzkich słów pod ich adresem. Sam przecież nazwałem ten występ kompromitacją, a kibice snuli teorie o celowych porażkach, żeby przypadkiem nie zakończyć sezonu na podium. Mimo to zawodnicy Radomiaka muszą pamiętać, że mimo nerwów i rozczarować, kibice są po ich stronie i wciąż wierzą. W końcu po porażce w Elblągu, na meczu z Rozwojem 3000 fanów "Zielonych" przyszło na stadion, dopingowało zespół, mówiło "jesteśmy z wami". Oby i tym razem, w spotkaniu ze Stalą Stalowa Wola, trybuny były 12 zawodnikiem Radomiaka. Jako osoba, która towarzyszyła zawodnikom także podczas zgrupowania we Włoszech i widziała każdy sparing, czy wiele treningów tej drużyny, mogę tylko powiedzieć kibicom, że warto wierzyć, bo mają w kogo. Tym chłopakom naprawdę zależy, ale - tak to już bywa w sporcie - nie zawsze wychodzi.

PS. Radomiak we Włoszech oglądał mecz Milanu, a ja żartowałem wtedy, że "Zieloni" chcą brać przykład z Rossonerich. Mogli jednak wybrać do naśladowania inny występ niż finał Ligi Mistrzów w Stambule...

Szymon Janczyk / fot. Emil Ekert

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
Chcemy, żeby portal CoZaDzien.pl był miejscem wymiany opinii dla wszystkich mieszkańców Radomia i ziemi radomskiej.
Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji „Stop hejt”. Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Anonim
lub
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy