Świetna gra Rosy w FIBA Europe Cup

Świetna gra Rosy w FIBA Europe Cup
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Zapis Relacji LIVE - TUTAJ

Obie ekipy przystępowały do tego pojedynku ze świadomością, iż może mieć on kluczowe znaczenie w walce o awans do kolejnej fazy rozgrywek z drugiego miejsca. Turk Telekom Ankara wydaje się bowiem poza zasięgiem pozostałych zespołów, a fiński KTP Kotka Basket prawdopodobnie nie będzie się już liczyć w walce o awans.

Rosa Radom - KK Kumanovo


Spotkanie lepiej rozpoczęła Rosa, jednak już na początku napotkała trudności, z początku dla niej nie do przejścia. Te "trudności" nazywały się Uros Luković i mierzyły 213 cm wzrostu. Wysoki center, syn trenera Ljubisava Lukovicia,  od pierwszych minut skutecznie bronił własnego kosza, podnosząc ręce maksymalnie do góry, czym utrudniał radomianom swobodne rozgrywanie akcji i wejścia podkoszowe. Także w ataku był nie do zatrzymania, gdy docierała do niego piłka w okolicach obręczy, były to niemal pewne punkty. Serb zdobył aż 9 z 14 punktów swojej ekipy w pierwszej kwarcie.

Drugą odsłonę można nazwać krótko: "Daniel Szymkiewicz Show". Nasz rozgrywający rozpoczął ją od efektownego wejścia pod kosz i zdobyczy punktowej. Później kilkakrotnie dogrywał do swoich kolegów w tempo, a oni zdobywali kolejne cenne "oczka". Patrząc na grę tego zawodnika da się z łatwością dostrzec jego ogromny progres w ostatnim czasie. Daniel zaczął grać naprawdę dojrzały i pewny basket, świetnie rozumie się z zespołem i podejmuje dobre dla niego decyzje.

W trzeciej części gry coś pękło w teamie Wojciecha Kamińskiego. Po dobrym początku, wynik po stronie Rosy zatrzymał się, a goście zdobyli kolejnych 10 punktów i niebezpiecznie zbliżali się do wyniku radomian. Pod koniec kwarty na szczęście przypomniał o sobie Michał Sokołowski, który również w ostatnich grach wykazuje się niezwykłą kreatywnością i efektowną grą, która cieszy oko kibiców.

Na początku decydującego starcia dwie celne "trójki" pozwoliły gościom na złapanie kontaktu z Rosą. Przewaga gospodarzy, która jeszcze chwilę wcześniej wynosiła nawet 16 punktów, zmalała teraz do raptem... dwóch (64:62). Wtedy "odpalił" niewidoczny tego dnia w ataku Igor Zajcew, zaraz potem swoją część dołożył CJ Harris i znów Rosa zbudowała dosyć bezpieczną przewagę. Seria 12 pkt. z rzędu podbudowała gospodarzy, bo już do końca nie dali wyrwać sobie zwycięstwa z rąk, a w ostatnich minutach grali niezwykle szybko, skutecznie i przyjemnie dla oka. Wsady Daniela Szymkiewicza, czy  Michała Sokołowskiego po przechwytach chciałoby oglądać się w każdym meczu.

Na pochwałę zasługują szczególnie młodzi zawodnicy Rosy Radom, dla których każdy mecz w FIBA Europe Cup bez wątpienia jest ogromnym wydarzeniem i szansą na zdobycie cennego doświadczenia. Prócz okazji do pokazania się, stanowią oni bardzo ważne ogniwo zespołu coacha Kamińskiego, spędzając sporo czasu na parkiecie i zdobywając często niezwykle cenne punkty.

Trener Wojciech Kamiński: - Cieszy tylko wynik... Może nie tyle nawet wynik, co wygrana w dzisiejszym meczu. Jeśli będziemy nadal popełniać takie błędy i tak grać w kolejnych meczach, dalej nie awansujemy. To bardzo proste - na poziomie europejskim nie ma drużyn, które są "zbieraninami z podwórka". Jeśli uwierzą, że można - to wygrają. Mieliśmy dziś rywali na widelcu i zamiast to wykorzystać, pozwoliliśmy im uwierzyć, to był nasz błąd.

- Myślę, że coach powiedział już wszystko, co trzeba było powiedzieć. Ta wygrana była nam bardzo potrzebna do awansu, ale musimy wyciągnąć z niej naprawdę dużo wniosków... - dodał Michał Sokołowski, zdobywca 19 punktów.

Teraz Rosę czeka tydzień odpoczynku przed kolejnym pojedynkiem pucharowym. W przyszły wtorek (17 listopada) ponownie zmierzy się z KTP Kotka z Finlandii, tym razem jednak do starcia dojdzie w hali MOSiR. Początek tego spotkania o 18:30.

ROSA Radom - KK Kumanovo 2009 84:75
(23:14, 25:18, 14:24, 22:19)
 
ROSA: Tomas 20 (4), Sokołowski 19 (1), Harris 13 (3), Szymkiewicz 13 (1), Jeszke 6 (1), Zajcev 5 (1), Adams 4, Witka 2, Bonarek 2, Hajrić
 
KK: Lukovic 27, Kostoski 16 (4), Petrovic 9 (1), Mandic 6 (2), Janeski 6 (2), Lee 6 (2), Karadjovski 3 (1), Negovanovic 2

Karolina Kołtuniak, fot. Joanna Gołąbek

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy