Porażka Rosy z Treflem po równej walce

Porażka Rosy z Treflem po równej walce
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Przed tym spotkaniem obydwa zespoły miały już zapewnioną grę w "lidze szóstek", jednak - wedle zapewnień trenerów - nie wpłynęło to na poziom sportowy sobotniego widowiska. Już pierwsze minuty, a w nich walka o każdy punkt, pokazały, że widzowie zgromadzeni w hali MOSiR będą świadkami ciekawego meczu.

W pierwszej kwarcie prowadzenie zmieniało się aż 9 razy. Żaden z zespołów nie pozwalał rywalowi rozwinąć skrzydeł. Mimo tego gracze kilkakrotnie popisywali się efektownymi akcjami, co spotykało się z żywiołową reakcją kibiców. Na placu gry na ostatnie kilka sekund zameldował się Kim Adams i od razu skutecznym blokiem pokazał, że Trefl tego dnia będzie musiał sporo się napracować, by przejść obronę gospodarzy.

Drugą odsłonę nieznacznie lepiej rozpoczęli sopocianie. Dużo chaosu w grze ofensywnej Rosy pozwalało przyjezdnym na szybkie kontrataki, które kończyły się łatwymi zdobyczami punktowymi. Na parkiecie mieliśmy okazję oglądać Damiana Jeszke, który niespełna godzinę wcześniej razem z kolegami awansował do finału Mistrzostw Polski Juniorów Starszych, pokonując właśnie... Trefl Sopot! Kilkanaście sekund przed końcem pierwszej połowy, Rosa prowadziła jeszcze jednym oczkiem (41:40) po celnym rzucie Dłoniaka, ale ostatecznie to goście schodzili do szatni, prowadząc 41:44.

Zobacz galerię zdjęć

Po pięciu minutach trzeciej kwarty, na tablicy świetlnej znów pojawił się remis 54:54. Od tego momentu zaczęła wzrastać przewaga Trefla. Przyjezdni zdawali się bardziej czuć grę i skutecznie wykorzystywali nadarzające się okazje rzutowe. Na niekorzyść radomian działały też nietrafiane raz po raz rzuty wolne. Gospodarze mieli okazję zmniejszyć stratę do przeciwników przed ostatnimi dziesięcioma minutami (61:68), jednak przekroczyli limit czasu dla jednej akcji.

W trakcie ostatniej kwarty, ożywili się nieliczni kibice znad morza. Klub Kibica z Radomia wziął wtedy sprawy w swoje ręce i zgotował im lekcję prawdziwego dopingu, co wyraźnie zmotywowało do walki koszykarzy Rosy. Sygnał do wytężonej pracy dał kolegom Korie Lucious, zdobywając 6 punktów z rzędu. Na dwie minuty przed końcem, Łukasz Majewski miał szansę doprowadzić do wyrównania, jednak przestrzelił jeden rzut wolny (78:79). Goście zanotowali wtedy dwie skuteczne akcje, a ich przewaga wzrosła do 5 punktów. Pół minuty przed ostatnią syreną Jakub Dłoniak trafił upragnioną "trójkę", a sopocianie nie wykorzystali swojej akcji i to Rosa miała piłkę. Zawodnicy nie zdążyli jednak na czas zbudować swojej akcji i po raz drugi w tym meczu, popełnili błąd 24 sekund. Trefl grał na czas, ale radomianom, a konkretnie Kimowi Adamsowi udało się odebrać im piłkę po wyrzucie z boku. 5 sekund nie wystarczyło jednak na wypracowanie dogodnej pozycji rzutowej. Lucious jeszcze próbował, ale jego rzut okazał się niecelny.

Ostatnie spotkanie fazy zasadniczej radomscy koszykarze rozegrają w środę 19 marca z Anwilem Włocławek.

Rosa Radom - Trefl Sopot 81:83 (24:26, 17:18, 20:24, 20:15)
Rosa: Dłoniak 19, Archibeque 17 , Lucious 14, Majewski 14, Łączyński 9 , Witka 6, Zalewski 2, Adams 0, Jeszke 0
Trefl: Gadri-Nicholson 24, Waczyński 12, Leończyk 12, Majstorović , Michalak 8, Jeter 7, Stefański 4, Buterlevicius 3, Brembly 2, Vasiliauskas 2

Karolina Kołtuniak / fot. Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMiIGRhdGEtcmV2aXZlLWlkPSI0NGIxNzY0MWJjOTg4OTU5NmEyZDdiN2ZkNTRiNWZlNSI+PC9pbnM+DQo8c2NyaXB0IGFzeW5jIHNyYz0iLy9yLmNvemFkemllbi5wbC9zZXJ2ZXIvd3d3L2RlbGl2ZXJ5L2FzeW5janMucGhwIj48L3NjcmlwdD4=

#WieszPierwszy

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE1IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjE5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0KPHNjcmlwdCBhc3luYyBzcmM9Ii8vci5jb3phZHppZW4ucGwvc2VydmVyL3d3dy9kZWxpdmVyeS9hc3luY2pzLnBocCI+PC9zY3JpcHQ+

Polecamy